Znowu trzeba kopiować nagrania
Sejfy zawierające oryginały czarnych skrzynek z Tu-154M, który uległ
katastrofie pod Smoleńskiem, mają dziś zostać ponownie otwarte w rosyjskim MAK.
Według naczelnego prokuratora wojskowego gen. Krzysztofa Parulskiego, który
przebywa w Moskwie, konieczne jest skopiowanie – po raz kolejny – kilku
fragmentów zapisanych w nich nagrań. Z jakiego powodu i w jakim celu – tego
prokurator jeszcze nie wyjaśnił.
Parulski poleciał na spotkanie z przedstawicielami kierownictwa prokuratury
Federacji Rosyjskiej. W czasie wizyty ma przede wszystkim rozmawiać o kalendarzu
przekazywania Polsce dokumentów, o które wystąpiliśmy wiele tygodni temu w
ramach wniosków o pomoc prawną.
Informację o ponownym kopiowaniu skrzynek przekazało wczoraj radio RMF FM.
Generał Krzysztof Parulski nie powiedział, jaki jest cel i zakres tej czynności.
– Najważniejszą kwestią związaną z wyjazdem naczelnego prokuratora wojskowego
będzie uzyskanie zapewnienia ze strony rosyjskiej o przyspieszeniu realizacji
polskich wniosków dowodowych – powiedział "Naszemu Dziennikowi" płk Jerzy
Artymiak z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Jak podkreślił, nie ma gwarancji, że
Parulski przywiezie jakiekolwiek dokumenty. – Nie mamy potwierdzenia, że
jakakolwiek dokumentacja zostanie Polsce przekazana, więc siłą rzeczy nie mogę
też potwierdzić, jakie to będą ewentualnie dokumenty – mówi Artymiak. –
Najbardziej oczekujemy, by przekazano nam protokoły oględzin miejsca katastrofy,
protokoły sekcji zwłok pasażerów tupolewa oraz protokoły z nimi związane.
Liczymy również na dokumenty dotyczące infrastruktury lotniska Siewiernyj i
informacje o warunkach atmosferycznych panujących w Smoleńsku – dodaje
prokurator Artymiak.
Parulski chce nie tylko otrzymać od Rosjan nowe dokumenty ze smoleńskiego
śledztwa. Podczas jego pobytu mają zostać przesłuchani pracownicy polskiej
ambasady. Ma się to odbyć dzisiaj. Według informacji przekazywanych mediom
niewykluczone, że będzie wśród nich ambasador Jerzy Bahr. Zostaną również
zabezpieczone dokumenty znajdujące się na terenie polskiej placówki, a mające
związek z organizacją wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Rosji.
– Ponieważ ambasada była bardzo żywotnie zaangażowana w proces przygotowania
zarówno wizyty premiera, jak i prezydenta, przewidujemy przesłuchanie łącznie co
najmniej kilkunastu świadków, ale do każdego przesłuchania musimy być stosownie
przygotowani. Poza tym te materiały, które spływają z MSZ, te materiały, które
uzyskamy z ambasady, będą podstawą do analizy i przesłuchania. Tym niemniej w
tej chwili planujemy przesłuchanie już kilku świadków. Korzystamy z tej
możliwości, że jesteśmy w Moskwie, i staramy się łączyć te czynności, kumulować
je w sposób maksymalny – mówił Parulski korespondentowi RMF FM. Naczelny
prokurator wojskowy dodał, że do przekazania dokumentów rosyjskiego śledztwa
dojdzie dopiero jutro i nie będzie wśród nich najprawdopodobniej protokołów
sekcji zwłok.
Paweł Tunia, Amb
