Szermierz prezydentem
Podobnie jak w Polsce, także i na Węgrzech doszło wczoraj do zaprzysiężenia
nowego prezydenta. Głową państwa został 68-letni Pal Schmitt, członek rządzącego
Fideszu, były mistrz olimpijski w szermierce. Najwyższy urząd w państwie przejął
od socjalisty Laszlo Solyoma. Media spekulują, że Schmitt nie będzie politykiem
niezależnym, lecz wiernym wykonawcą partyjnych dyrektyw.
Nowy prezydent w swoim orędziu zwrócił uwagę przede wszystkim na znaczenie
konstytucji. Mając na uwadze to, że prawdopodobnie za obecnej kadencji dojdzie
do zmiany ustawy zasadniczej, zaznaczył, że postara się, aby jego ojczyzna miała
konstytucję opartą na jak najszerszym porozumieniu narodowym oraz prawa
szanujące wszystkich obywateli. Na początku sierpnia Fidesz zapowiedział, iż
projekt nowej konstytucji ma być gotowy do marca 2011 roku. Schmitt podkreślił,
że w pełni popiera projekt nowelizacji ustawy zasadniczej, który w jego opinii
pozwoli na zjednoczenie całego narodu węgierskiego, a jednocześnie ostatecznie
doprowadzi do zakończenia postkomunistycznej transformacji.
Jeszcze przed oficjalnym zaprzysiężeniem na urząd Schimtt obiecywał zachować
pełną neutralność partyjną i działać dla dobra wszystkich stron. Opisywał siebie
jako "gracza drużynowego", który nie będzie chciał stanowić przeciwwagi dla
rządu. Według niego, jest to bowiem rola opozycji, on sam zaś będzie się starał
zachowywać równowagę w relacjach z obiema stronami. Opozycja jednak nie wierzy w
słowa nowej głowy państwa. Jej przedstawiciele wielokrotnie podkreślali, że jako
lojalny członek Fideszu Schmitt nie będzie wiarygodnym prezydentem wszystkich
rodaków.
Przeciwne nowemu prezydentowi były także media. Część z nich określiła wybór
Schmitta na to stanowisko jako wyraz chęci przejęcia przez Victora Orbana pełni
władzy w kraju. Węgierska prasa uznała, że jest to groźna sytuacja dla
demokracji, kiedy w ręku jednej partii skupione są stanowiska premiera,
prezydenta i przewodniczącego parlamentu. Niemieckojęzyczna gazeta wydawana na
Węgrzech "Paster Lloyd" opisała Schmitta jako "marionetkę autokraty". Określiła,
iż wybór prezydenta nastąpił praktycznie poprzez "deklamację Orbana". Gazeta
pisze, że w związku z tym Schmitt będzie jedynie "wiernym sługą swojego pana,
który podpisze wszystko, co rząd Orbana mu podsunie".
Węgierski prezydent pełni jednak głównie funkcje reprezentacyjne. Ma prawo m.in.
odesłać ustawę do ponownego przeanalizowania przez parlament, a także wystąpić
do Trybunału Konstytucyjnego o opinię na jej temat, ale jeśli posłowie będą przy
niej obstawać, musi ją podpisać. Mianuje także niektórych kluczowych urzędników,
w tym prezesa Narodowego Banku Węgier, a także członków rady monetarnej, sędziów
i ambasadorów. Pal Schmitt słynie w swoim kraju głównie z faktu dwukrotnego
zdobycia złotego medalu olimpijskiego w szermierce. Po medale sięgał w roku 1968
i 1972. W polityce zaczął działać w 1983 roku. Przez sześć lat był sekretarzem
generalnym Węgierskiego Komitetu Olimpijskiego, a od 1989 do 2010 roku jego
prezesem. Należy też do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Pomimo objęcia
funkcji prezydenta nadal pozostaje szefem WKOl. W latach 1993-1997 był
ambasadorem w Madrycie, a w latach 1998-2002 w Bernie. W latach 2004-2010
zasiadał w Parlamencie Europejskim.
Łukasz Sianożęcki
