Poszukiwane pałki ZOMO
Powstaje wystawa "Solidarny Wrocław". Jest już kilkaset eksponatów, ale
brakuje m.in. pałek szturmowych ZOMO i saturatora.
Ponad 1500 różnych obiektów ikonograficznych udało się dotychczas zgromadzić na
przygotowywaną we Wrocławiu przez Ośrodek "Pamięć i Przyszłość" wystawę
"Solidarny Wrocław", organizowaną w związku z 30. rocznicą powstania NSZZ
"Solidarność. – Wystąpiliśmy z tą inicjatywą ze względu na fakt, że Wrocław był
jednym z najważniejszych punktów na mapie "Solidarności". Cieszymy się, że ta
propozycja spotkała się z dużym zainteresowaniem różnych instytucji, organizacji
i osób indywidualnych – powiedział "Naszemu Dziennikowi" dyrektor ośrodka Marek
Mutor. Zgromadzone dotychczas relikty lat 80. pochodzą m.in. ze zbiorów własnych
ośrodka, Instytutu Pamięci Narodowej i "Ossolineum".
W namiocie ustawionym w centrum miasta obok Poczty Głównej trwają ostatnie prace
związane z odtwarzaniem atmosfery tamtego okresu. Przy samym wejściu wehikuł
czasu przenosi gości 30 lat wstecz. Idąc wybrukowaną alejką, spotykamy
charakterystyczne słupy ogłoszeniowe z płaskimi "czapeczkami". Każda z
kilkunastu sal tematycznych będzie przedstawiała inną historię. W jednej z nich
pokazany ma być czerwony maluch, taki, jakim przewożono do kurii wrocławskiej
słynne 80 mln zł, które dla wrocławskiej "Solidarności" ukrywał ks. kard. Henryk
Gulbinowicz. Nie zabraknie celi więziennej z pryczami oraz baru klimatem
przypominającym ten z filmu "Miś". Organizatorzy zaprezentują zwiedzającym
postać słynnego wrocławskiego gawrosza Jarosława Hyka. Na filmach dokumentalnych
nawiązujących do tamtego okresu widzimy, jak milicyjna ciężarówka przejeżdża
leżącego człowieka. To właśnie Jarosław Hyk, który na szczęście przeżył to
zdarzenie. Wśród pozyskanych dotychczas obiektów jest także m.in. zielony kiosk
z żółtymi kratami, który wówczas stał niedaleko Akademii Ekonomicznej.
Organizatorzy proszą o przekazanie lub udostępnienie na tę wystawę przedmiotów z
lat 80., poszukiwane są np. pałki szturmowe ZOMO. Chętnie pokazano by również
saturator. – Pamiętam ustawione na ulicach Wrocławia saturatory. Nie były one
zbyt higieniczne, ale te niedogodności rekompensował smak napoju: woda z sokiem
porzeczkowym lub malinowym – powiedział Marek Mutor.
Eksponaty na wystawę "Solidarny Wrocław" można przekazywać do Ośrodka "Pamięć i
Przyszłość" w tym mieście.
Marek Zygmunt, Wrocław
