O obławie w Sejmie

Z okazji 65. rocznicy obławy augustowskiej – sowieckiej operacji,
która pochłonęła życie 600 żołnierzy podziemia niepodległościowego – w
Sejmie zostanie dziś otwarta wystawa „Obława Augustowska. Lipiec 1945”.

Ekspozycję
poświęconą największej zbrodni sowieckiej dokonanej na Polakach po
zakończeniu II wojny światowej przygotował białostocki IPN, który od
wielu lat prowadzi badania naukowe dotyczące obławy augustowskiej, a
pion prokuratorski tego oddziału – śledztwo w tej sprawie. Wystawa
będzie prezentowana w Sejmie do 12 lipca, a następnie zostanie
przeniesiona do Centrum Edukacyjnego IPN przy ul. Marszałkowskiej 21/25,
gdzie można ją będzie oglądać do końca bieżącego miesiąca. Można na
niej zobaczyć zdjęcia i krótkie biogramy osób zaginionych wskutek
obławy. – Zdjęcia przedstawiają nie tylko twarze, ale również fotografie
rodzinne, a to ze względu na to, iż obława dotknęła całe rodziny. Na
niektórych są dzieci, ponieważ rodziny zaginionych, od których je
dostaliśmy, nie posiadają innych fotografii – powiedział Tomasz
Danilecki, rzecznik prasowy IPN Białystok. Prezentacja 600 zdjęć osób
zamordowanych przez władze radzieckie ma uświadomić oglądającym, jak
wielką, również liczebnie, stratę poniosła Polska wskutek zbrodniczej
obławy zwanej również lipcową. Oddzielnie przedstawiona jest lista z
imionami i nazwiskami ofiar. Wiele materiałów, które znalazły się na
wystawie, zgromadzono podczas śledztwa od kilku lat prowadzonego przez
prokuratorów z białostockiego oddziału IPN.
W tym roku przypada 65.
rocznica obławy augustowskiej przeprowadzonej w lipcu 1945 roku przez
Armię Czerwoną, NKWD i UB. Zatrzymani wówczas żołnierze podziemia
zostali uwięzieni w różnych miejscowościach i poddani okrutnemu
śledztwu. Spośród 1900-2000 aresztowanych wybrano z wcześniej
sporządzonej (przy pomocy konfidentów) listy około 600 osób, m.in.
kobiety i 15-16-letnich chłopców. Osoby te, według informacji świadków,
umieszczono w samochodach ciężarowych i wywieziono w kierunku granicy
wschodniej. Od tego momentu wszelki ślad po nich zaginął. Dziś jest już
pewne, że zamordowano ich na mocy dyrektyw władz sowieckich. Śledztwo w
sprawie obławy prowadzi białostocki oddział IPN. Utknęło ono jednak w
martwym punkcie, ponieważ strona rosyjska nie chce udostępnić żadnych
dokumentów związanych z tą dramatyczną łapanką. W sprawie obławy
augustowskiej już czterokrotnie zwracano się o pomoc prawną do Rosji –
niestety, do tej pory bez rezultatu. Tegoroczne, szczególnie uroczyste
obchody 65. rocznicy obławy augustowskiej odbędą się 17 i 18 lipca w
Gibach, gdzie znajduje się symboliczna mogiła ofiar tej zbrodniczej
akcji.

Adam Białous

drukuj