Marszałek nie przekazał mi tej ustawy do analizy
Z Andrzejem Dudą, ministrem w Kancelarii Prezydenta, współpracownikiem śp.
prezydenta Lecha Kaczyńskiego, rozmawia Mariusz Bober
Jakie skutki niesie podpisana wczoraj przez marszałka Bronisława
Komorowskiego kolejna nowelizacja ustawy o IPN dla funkcjonowania Instytutu?
– W mojej opinii, może to być kolejny krok w kierunku podważenia legalności
dalszego prowadzenia konkursu na prezesa IPN, ogłoszonego przez dotychczasowe
Kolegium. Już poprzednia nowela w znaczny sposób ograniczyła polityczną
niezależność Instytutu, wprowadzając tryb powoływania i odwoływania jego prezesa
przez Sejm zwykłą większością głosów, zamiast dotychczas obowiązującej
kwalifikowanej większości, która wymagała konsensusu różnych stron sceny
politycznej w tej sprawie. W ostatnich dniach swojego życia prezydent Kaczyński
nakazał mi rozpoczęcie prac nad przygotowaniem wniosku w sprawie skierowania tej
ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, aby zweryfikował on jej zgodność z Ustawą
Zasadniczą, zanim zacznie obowiązywać.
Są wątpliwości, czy podpisana wczoraj nowelizacja jest konstytucyjna…
– Trudno mi w tej sprawie się wypowiedzieć, ponieważ informacja o podpisaniu tej
ustawy przez pana marszałka zaskoczyła mnie. Ta ustawa nie została przekazana mi
przez marszałka Sejmu do analizy jako nadzorującemu Biuro Prawa i Ustroju w
Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej. W związku z tym nie miałem możliwości
zajęcia stanowiska w kwestii tej nowelizacji.
Jak Pan odebrał tę decyzję?
– Widocznie marszałek Komorowski przeprowadził analizę ustawy wyłącznie we
własnym zakresie.
Dziękuję za rozmowę.
