Wojewoda w walce o świeckie państwo

Rekomendowany przez Platformę Obywatelską wojewoda dolnośląski
Ryszard
Jurkowlaniec torpeduje cenną inicjatywę samorządu miasta Duszniki
Zdrój
 

W ostatnich latach wiele miejscowości Dolnego Śląska przyjęło za
patronów
świętych, m.in. Bolesławiec – św. Marię de Mattias (marzec 2008 r.),
Bystrzyca Kłodzka – św. Floriana (maj 2008 r.). Tamtejsi radni ze zrozumieniem
przyjmowali fakt, że taka decyzja ma głęboki wymiar nie tylko religijny, ale
także społeczno-kulturowy.

Patroni miast w historii naszego kontynentu byli zawsze w centrum życia
publicznego gminy. Ich wizerunki umieszczano na pieczęciach, w herbach, wybijano
na monetach. Święty patron stawał się tym samym najważniejszym symbolem miasta.
To podkreślenie własnej historii i tożsamości miejsca, nadanie prestiżu, a co
ciekawe – nawet atut turystyczny. Ileż miast we Włoszech czy Hiszpanii kojarzy
się nam właśnie z ich patronami. 3 maja 2010 r. Matka Boża Bolesna została
uroczyście ogłoszona Patronką Wałbrzycha. Figurka Mater Dolorosa z sanktuarium
na pl. Kościelnym ze swoją 700-letnią historią jest wielokroć starsza od partii
politycznych, doktryn zwalczających religię itd. Była tu od wieków, obecna wśród
mieszkańców różnych narodowości. Jej wyznawcy uznają, że nawet bez oficjalnej
uchwały patronuje Wałbrzychowi.

Wojewoda uchyla uchwałę
Także radni Dusznik Zdroju
podczas sesji 26 stycznia 2010 r. podjęli uchwałę w sprawie ustanowienia św.
Piotra patronem miasta. Ten właśnie akt został pierwszy raz zakwestionowany
przez nadzór prawny. Wojewoda dolnośląski w rozstrzygnięciu nadzorczym z 1 marca
2010 r. uchylił uchwałę, uzasadniając to brakiem kompetencji rady miejskiej do
podjęcia takiego aktu. Wojewoda Rafał Jurkowlaniec (rekomendowany przez
Platformę Obywatelską) uznał, że w ustawie o samorządzie gminnym nie ma przepisu
dającego radzie kompetencję do podjęcia uchwały o ustanowieniu patrona, „nie
jest to bowiem zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty”. W rozstrzygnięciu
czytamy też, że zgodnie z Konkordatem między Stolicą Apostolską i Rzeczpospolitą
Polską organizowanie kultu publicznego należy do władz kościelnych. A
ustanowienie patrona miasta związane jest z kwestiami religijnymi, a nie
prawnymi. Tak oto wojewoda uznał, że nadanie patronatu nie jest zadaniem
publicznym, przez które należy rozumieć te zadania, które mają na celu korzyść
ogółu. Jurkowlaniec utrzymuje, że „potrzeb niektórych tylko mieszkańców gminy
nie należy utożsamiać ze zbiorowymi potrzebami wspólnoty
samorządowej”.
Rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody stało się wodą na młyn dla
skrajnej lewicy, która na swoich portalach internetowych nie kryje aprobaty dla
tej decyzji. I tak np. w Wałbrzychu przewodniczący Koła Racji Polskiej Lewicy w
marcu 2010 roku złożył do Rady Miejskiej Miasta Wałbrzycha wniosek o uchylenie
uchwały w sprawie ustanowienia Matki Bożej Bolesnej Patronką Miasta Wałbrzycha.
We wniosku napisał, że uchwała ta godzi w interes prawny jego mieszkańców
niebędących wyznawcami religii katolickiej. We wniosku czytamy: „Jeśli Trybunał
Europejski orzekł, że krzyże w salach szkolnych mogą naruszać wolność sumienia,
to tym bardziej taki patronat, podjęty przez organ samorządu terytorialnego w
formie uchwały powszechnie obowiązującej”. W uzasadnieniu dodaje, że Rada
Miejska Wałbrzycha nie posiadała kompetencji do podjęcia przedmiotowej uchwały,
a utwierdziła go w tej ocenie decyzja wojewody dolnośląskiego w rozstrzygnięciu
nadzorczym, uchylającym podobną uchwałę radnych z Dusznik.

Patron jest sprawą publiczną
Jestem przekonany, że
obieranie przez rady gmin patronów dla zarządzanych przez siebie miejscowości
nie jest działaniem nielegalnym. Skoro wywołuje wątpliwości natury prawnej i
spotkać się można z opiniami, że ustanowienie patronatu nad gminą nie może być
uznane za służące realizacji zadań gminy w rozumieniu art. 6 ust. 1 i art. 7
ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, należy rozważyć ich zapisy. Zgodnie z art.
6 ustawy do zakresu działania gminy należą wszystkie sprawy publiczne o
znaczeniu lokalnym, niezastrzeżone ustawami na rzecz innych podmiotów, a art. 7
wprost stwierdza, że zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań
własnych gminy, określając, które to sprawy w szczególności zostają objęte
zadaniami własnymi. Ustawa samorządowa nie precyzuje, co należy rozumieć przez
publiczny charakter sprawy. Nawiązując do koncepcji podziału prawa na publiczne
i prywatne, wykształconej przez jurystów rzymskich, można powiedzieć, że sprawa
jest publiczna, jeżeli dotyczy interesu powszechnego, korzyści społecznej, tj.
korzyści ogółu lub znacznej części mieszkańców gminy. Czy ustanowienie patrona
nie dotyczy ogółu albo znacznej części mieszkańców?
Stoję na stanowisku, że
uchwała rady gminy w sprawie ustanowienia patrona miasta nie jest w żaden sposób
niezgodna z ustawą o samorządzie gminnym. Warto zastanowić się, jaki inny organ
mógłby stanowić o sprawach gminy? Osoba patrona powinna być związana poprzez
zdarzenia historyczne lub szczególny kult z daną miejscowością. Ważne, aby jej
mieszkańcy i duchowieństwo oddawali cześć osobie świętego. Miejscowy biskup na
wniosek władz gminy może zwrócić się z prośbą o zatwierdzenie swojej decyzji o
wyborze patrona zgodnie z instrukcją „O zatwierdzaniu kalendarzy partykularnych
i własnych formularzy mszalnych” nr 30 przez Kongregację do spraw Kultu Bożego i
Dyscypliny Sakramentów. I tak przykładowo, na wniosek Rady Miejskiej Włocławka
prezydent miasta w 1993 r. za pośrednictwem miejscowego ordynariusza zwrócił się
do Stolicy Apostolskiej o uznanie błogosławionego biskupa Michała Kozala za
patrona miasta. Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów udzieliła
pozytywnej odpowiedzi, o czym Radę Miejską Włocławka zawiadomił biskup
włocławski, a rada promulgowała jedynie uznanie przez Stolicę Apostolską biskupa
Kozala za patrona miasta. Inną kolejność trybu ustanowienia patrona wybrały
władze Ostrowa Wielkopolskiego po konsultacji z ordynariuszem diecezji
kaliskiej, podejmując w 2004 r. uchwałę w sprawie ustanowienia św. Stanisława
Biskupa i Męczennika patronem miasta. Dopiero po przyjęciu tejże uchwały
zwrócono się do Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów o
zatwierdzenie takiego wyboru.

Religia i tożsamość w sferze tabu
Rozstrzygnięcie
wojewody dolnośląskiego miało stać na straży praworządności, ale jest raczej
wyrazem poglądu, że sfery religijna i publiczna powinny być ściśle rozdzielone,
a w polskich miastach mieszkają „obywatele” żyjący z dala od religii, tożsamości
i historii. Tym samym wojewoda dołączył do grona zwolenników teorii „dwóch
światów” – pierwszego: prywatnego, w którym można ujawniać swój światopogląd, i
drugiego: publicznego, wypreparowanego ze sfery aksjologicznej. Wydawałoby się,
że przez ostatnie dwadzieścia lat państwo i społeczeństwo polskie wypracowały
pewien model obecności treści religijnych w życiu publicznym. Decyzją wojewody
święty patron miasta objęty zostaje sferą tabu, w imię rozdziału spraw
publicznych i religijnych. Tak jakby sprawami publicznymi nie były też kwestie
odnoszące się do religii i tożsamości, czyli właśnie te, które dotyczą człowieka
i wspólnoty.

Dr Piotr Sosiński

Autor jest radcą prawnym, obecnie zastępcą prezydenta
Wałbrzycha.

drukuj