[TYLKO U NAS] Prof. Krysiak ws. funduszu ratunkowego dla krajów strefy euro: To działania prowadzące do silnej destrukcji

Cały czas jest silny proces eskalacji działań, które naruszają stabilność. Powiedziałbym, że są to wręcz działania prowadzące do silnej destrukcji funkcjonowania krajów w Europie – zaznaczył w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja prof. Zbigniew Krysiak. Ekonomista odniósł się do zaproponowanego przez Komisję Europejską funduszu ratunkowego dla krajów strefy euro.

Zaproponowany przez KE fundusz miałby mieć wartość 30 mld euro i być oparty na pożyczkach gwarantowanych unijnym budżetem. W praktyce kraj strefy euro, dotknięty zawirowaniami gospodarczymi, będzie mógł raz na rok zwrócić się po pożyczkę. Po spełnieniu kryteriów „opartych na solidnej polityce finansowej i makroekonomicznej”, Komisja – w imieniu Unii Europejskiej – przekaże ją państwu. Środki mają trafiać na inwestycje publiczne.

Komisja zaproponowała też, by w budżecie UE na lata 2021-2027 znalazł się mechanizm wsparcia reform dla krajów Unii, które chcą je przeprowadzać. Program warty 25 mld euro ma być skierowany na reformy m.in. rynku pracy, systemu podatkowego czy administracji.

Krytycznie propozycje ocenił prof. Zbigniew Krysiak. Ekonomista wskazał, że wspierają one Europę kilku prędkości i prowadzą do destrukcji państw UE.

Myślę, że to jest znowu próba wchodzenia tylnymi drzwiami, a nawet fortel w stosunku do podziału budżetu. Myślę, że to jest zmiękczanie stanowisk krajów z Europy Wschodniej. Ostatnio słyszeliśmy, że fundusze strukturalne będą silnie zredukowane, jeśli chodzi o środki dla rolnictwa. Zatem cały czas jest silny proces eskalacji działań, które naruszają stabilność. Powiedziałbym, że są to wręcz działania prowadzące do silnej destrukcji funkcjonowania krajów w Europie – zaznaczył prof. Krysiak.

2 maja KE przyjęła projekt budżetu UE na lata 2021-2027. W ubiegły wtorek KE przedstawiła nowe zasady podziału środków w ramach polityki spójności. Zakładają one dodatkowe kryteria powiązania wielkości funduszy m.in. z bezrobociem i przyjmowaniem migrantów.

Beneficjentami podziału są takie kraje jak: Grecja, Włochy czy Hiszpania, będące w strefie euro. Państwa te otrzymają większe niż dotychczas środki. Polska ma otrzymać 64 mld euro z funduszy spójności – o 19,5 mld euro mniej niż obecnie.

RIRM

drukuj