Najistotniejszy moment w procesie
Z ks. prałatem Sławomirem Oderem, postulatorem w procesie beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Sługi Bożego Ojca Świętego Jana Pawła II, rozmawia Małgorzata Bochenek
Ojciec Święty wyraził zgodę na opublikowanie dekretu stwierdzającego heroiczność cnót Papieża Polaka. Jak Ksiądz przyjął informację o zakończeniu tego etapu procesu beatyfikacyjnego?
– Mogę mówić o ogromnej radości i satysfakcji. Z całą pewnością jest to moment bardzo istotny w drodze do zakończenia całego procesu beatyfikacyjnego. Jest to zakończenie ważnego etapu, chociaż nie całego procesu, bo aby mówić o beatyfikacji, trzeba jeszcze przeprowadzić do końca proces dotyczący domniemanego cudu. To jakby wzięcie oddechu na dalszą drogę.
Jak przebiega proces dotyczący domniemanego cudu, w tym konkretnym przypadku uzdrowienia francuskiej zakonnicy z choroby Parkinsona?
– Proces ten może ruszyć z miejsca, w sensie studium merytorycznego, dopiero teraz, z chwilą kiedy został podpisany dekret dotyczący heroiczności cnót. Przypadek studiują najpierw lekarze, następnie teolodzy i jeżeli te dwa etapy zostaną pomyślnie zakończone, przypadek ten stanie się przedmiotem dyskusji kardynałów i biskupów wchodzących w skład Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.
Ile czasu może to zająć?
– Na ten temat trudno cokolwiek powiedzieć, każdy proces ma swój czas, rytm i swoje życie. Można mówić, jakie są kolejne etapy, trudno natomiast powiedzieć, kiedy one będą zrealizowane.
Jaka jest obecnie rola postulatora?
– W przypadku procesu dotyczącego heroiczności cnót postulator miał za zdanie przygotowanie pozycji dokumentującej tezę procesową, którą była heroiczność cnót. Tak i tutaj rolą postulatora jest przygotowanie dokumentacji, zebranie całego materiału, jego przedstawienie, ewentualne uzupełnienie, jeżeli byłaby taka potrzeba, w zależności od tego, jaki będzie przebieg dyskusji merytorycznej.
Ale ta pozycja jest przygotowana?
– Materiał został już zgromadzony, pracowałem nad nim, natomiast merytorycznie dopiero teraz będą mogły podejść do niego poszczególne gremia.
A czy może Ksiądz Prałat podzielić się osobistą refleksją na temat procesu…
– Wpisuje się on w rytm mojego życia, pracy, modlitwy, jaki prowadzę w sposób szczególny od pięciu lat, od chwili jego rozpoczęcia. W tej chwili dla mnie jest taki moment wielkiej radości, ale także głębokiego oddechu przed przygotowaniem do dalszej pracy.
Cały proces jest dla mnie ogromną, fascynującą przygodą zarówno w aspekcie ludzkim, jak i chrześcijańskim oraz duchowym.
Czy już nadszedł czas na pewne podsumowania?
– Na podsumowania jest jeszcze za wcześnie. Choć promulgacja dekretu o heroiczności cnót Jana Pawła II, od soboty Czcigodnego Sługi Bożego, faktycznie stanowi bardzo istotny moment procesu. Z całą pewnością po zakończeniu etapu diecezjalnego i przekazaniu dokumentów do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych ten moment jest najistotniejszy do tej pory w całym procesie.
Dziękuję za rozmowę.
