To zaplanowana akcja lewicowych ekstremistów

Joanna Najfeld, publicystka


Nie mogę w to uwierzyć, to jakiś koszmar. Ten haniebny wyrok praktycznie zdelegalizował wyznawanie religii katolickiej i wartości judeochrześcijańskich w Polsce! Odbieram go jako groźbę i instytucjonalne prześladowanie Kościoła z powodów czysto ideologicznych. Jako katoliczka czuję dzisiaj strach, jaki do tej pory znałam tylko z opowiadań rodziców o ciemnych czasach PRL. Urzędnik państwowy dyktuje zawartość katolickiej gazety i nakazuje księdzu wyprzeć się piątego przykazania! Zasądza 30 tysięcy kary, które zapłacimy my wszyscy – w tym tygodniu taca nie pójdzie na świątynię ani pomoc biednym, ale na okup. Zamach na wolność słowa, poglądów i religii jest najohydniejszy właśnie wtedy, kiedy podparty jest autorytetem sądu. Oczekuję reakcji Kościoła, rzecznika praw obywatelskich i ministra sprawiedliwości. Cała ta hucpa to zaplanowana akcja lewicowych ekstremistów. Nie potrafią przekonać demokratycznej większości do swoich chorych idei, więc narzucają je gwałtem. Ten proces sądowy jest przecież jednym z całej serii – aborcyjne, gejowskie, antykatolickie bojówki rozpaliły w Polsce stosy. Może to i dobrze, że spadają maski. Wiemy, kim naprawdę są piewcy postępu i jakie mają zamiary. Widzimy też coraz wyraźniej, że wolność i sprawiedliwość to w Unii Europejskiej wartości zwalczane. Tym bardziej podpisuję się pod każdym słowem „Gościa Niedzielnego”. Jeśli pójdę siedzieć za to „przestępstwo myśli”, to przynajmniej w dobrym towarzystwie.

drukuj