Chrześcijanie spychani do slumsów


Rok po tragicznych pogromach chrześcijan w indyjskim stanie Orisa ich ofiary trafiają do slumsów. Tamtejsze władze postanowiły bowiem definitywnie zamknąć obozy dla uchodźców, w których przez ostatnie miesiące chroniły się przed hinduistycznymi bojówkami tysiące wyznawców Chrystusa.

Decyzja władz indyjskiego stanu Orisa, dotycząca zamknięcia obozów, spowodowała, że ponad tysiąc osób, które do tej pory w nich pozostały, zaludniają obecnie slumsy Bhubaneśwaru w stolicy stanu. Ponadto kolejne 50 tys. osób koczuje nieopodal obozu lub też powoli szuka miejsca do osiedlenia – informuje portal Indian Catholic. Chrześcijanie z obawy przed kolejnymi groźbami ataków nie chcą wracać do rodzinnych stron. Powrót do normalności uniemożliwia im także brak środków do życia, gdyż władze Orisy do dzisiejszego dnia nie wypłaciły tysiącom ofiar odszkodowań za spalone domy i mienie, tłumacząc, że środki te w dziwny sposób „zaginęły”. Marie-Ange Siebrecht, ekspert organizacji ACN Indie, działającej na rzecz budowy pokoju, przyznaje, że działania indyjskiego rządu w zakresie udzielania pomocy uchodźcom chrześcijańskim z Orisy są nadal niewystarczające. Cytowana przez portal Indian Catholic Siebrecht podkreśliła również, iż władze stanu Orisa powinny jak najszybciej stworzyć bezpieczne obszary dla chrześcijan, tak, aby nie obawiali się oni powrotu do rodzinnych stron.
23 sierpnia 2008 roku w indyjskim stanie Orisa wybuchła fala pogromów chrześcijan, która – choć już w nieco mniejszej skali – trwa do dnia dzisiejszego. Podobna sytuacja panuje także w kilku pozostałych stanach kraju. Ataki te pochłonęły setki ofiar oraz doprowadziły do zniszczenia ponad 5 tys. chrześcijańskich domów i 171 kościołów.


MBZ
drukuj