Co świętuje się w Oxfordzie?

Oxford, miasteczko 145-tysięczne z uniwersytetem i niemalże 80 kościołami i kaplicami. Jak tutaj świętuje się Boże Narodzenie? Kilka tygodni temu rada miejska zadecydowała o wprowadzeniu w okresie Bożego Narodzenia alternatywnego święta Światła Zimowego (Winter Light). Poszedłem więc przed świętami do urzędu miasta na ul. St Aldate?s, aby dopytać o szczegóły…

Pani w recepcji była nieco zdziwiona, więc zapytałem, czy jest zainteresowanie tym świętem, czy ktoś przychodzi i o to pyta? Otrzymałem krótką odpowiedź: „Nie!”. Przeszedłem się więc po budynku miejskim i po prawej stronie od wejścia natknąłem się na wystawę prac dzieci, na których były życzenia: „Merry Christmas” – „Wesołego Bożego Narodzenia”. Poszedłem do innego budynku miejskiego i reakcja była podobna. W księgarniach i kioskach nie znalazłem też kartek z życzeniami „Wesołych Świąt Światła Zimowego”. Zdałem sobie sprawę, że to tylko radni podjęli taką decyzję. Co więcej, okazało się, że ci sami radni, którzy głosowali za świętem Światła Zimowego wysyłali dziesiątki kartek z życzeniami „Wesołego Bożego Narodzenia”… Czyżby to była zwyczajna faryzejska hipokryzja?


O co w tym wszystkim chodzi?


Zapytałem o to byłego profesora Uniwersytetu w Oxfordzie, dr. Timothy’ego Edwards’a, który stwierdził, że „paranoiczny lęk, aby nie „obrazić nikogo”, i to nawet w środowisku chrześcijańskim, paraliżuje współczesne społeczeństwo i świadczy o kryzysie jego własnej tożsamości”.

Czyżby ktoś się bał Dzieciątka Jezus? Wybrano Oxford na tę inicjatywę propagandową, bo to elokwentnie, intelektualnie brzmi, choć to decyzja radnych miasta, a nie uniwersytetu, którego kanclerzem jest praktykujący katolik lord Patten of Barnes. Co więcej, na uniwersytecie na zakończenie wykładów składaliśmy sobie życzenia „Wesołych Świąt Bożego Narodzenia”. Te życzenia płynęły nie tylko z ust chrześcijan, ale słyszałem je także od osób wyznania Mojżeszowego, muzumanów i buddystów.

Niemniej jednak w świat poszła wiadomość, że w tym roku w Oxfordzie nie ma Bożego Narodzenia i decyzję tę błędnie kojarzy się ze środowiskiem uniwersyteckim. Jest to kolejna próba wyeliminowania, innymi słowy – „aborcji Bożego Narodzenia” z życia nie tylko Anglików, ale także innych Europejczyków. Dobrze się jednak stało, że święto Światła Zimowego – mówiąc językiem obrazowym – spaliło na panewce i ma się nijak do rzeczywistości w Oxfordzie.


Więc jak się naprawdę świętuje w Oxfordzie?


Chociaż studenci na święta wyjeżdżają do domów, to jednak w kolegiach uniwersyteckich trwały adwentowe przygotowania do uroczystości Bożego Narodzenia. W wielu z nich odbywały się koncerty kolęd, wystawy prac związanych z Bożym Narodzeniem, okolicznościowe wykłady i dyskusje. Prym wiodły kolegia Christ Church, Jesus, Trinity, Blackfriars, St. John and St. Benets. Oprócz tego warto wiedzieć, że w kościołach (w znacznej mierze anglikańskich), które są w każdym kolegium, były specjalne liturgie. W kościołach katolickich adwentowe Msze Święte gromadziły wiekszą niż zazwyczaj liczbę osób. Ten Adwent był jakby obudzeniem się ze snu, że oto ktoś chce nam zabrać coś, co jest dla nas bardzo istotne i co stanowi o naszej tożsamości.

W dzień Bożego Narodzenia są sprawowane liturgie anglikańskie i Msze Święte katolickie w mniej więcej 80 tutejszych kościołach i kaplicach. W Wigilię będzie Polska Pasterka o godz 21.00 w centrum miasta w kościele Blackfriars na ul. St. Giles. Nie braknie też szopek bożonarodzeniowych, a za oknami domów migoczą prześliczne choinki. Święty Mikołaj przynosi wieczorem prezenty, które są zostawiane tutaj pod choinką w dużych specjalnych skarpetach z napisem „Merry Christmas” – Wesołego Bożego Narodzenia. Właściwie sama nazwa Christmas jest przecież połączeniem dwóch słów staroangielskich „Crist” – Chrystus, i „mas” od „maesse” – święto, dzień świąteczny używane z czasem także na określenie Mszy Świętej (Mass). Tak więc Christmas to święto Chrystusa.

W tym roku pomimo różnych zakus świętuje się w Oxfordzie Boże Narodzenie, jak Pan Bóg przykazał. Jednak w tym kontekście jakże prorocze wydają się słowa Jana Pawa II dokładnie sprzed 30 lat: „Nie bójcie się! Otwórzcie, otwórzcie na ościerz drzwi Chrystusowi!”.


ks. Paweł Rytel-Andrianik, Oxford
drukuj