Mistyk, człowiek modlitwy
Z ks. prałatem dr. Czesławem Majdą, proboszczem parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego we Wrocławiu, kościoła-pomnika 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Ilu ludzi, tyle wyobrażeń związanych z osobą Jana Pawła II. Kim dla Księdza Prałata był Sługa Boży?
– Dla mnie Jan Paweł II to przede wszystkim mistyk, człowiek modlitwy. Pamiętam, że jako młody kapłan w latach siedemdziesiątych nawiedzałem sanktuarium Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej. Spotykałem ks. kard. Wojtyłę, który prywatnie przyjeżdżał tam, aby się modlić, odprawić Drogę Krzyżową, odmówić Różaniec. Budowałem się Jego postawą i postanowiłem choć w części Go naśladować. Cały pontyfikat Papieża Wojtyły był dla mnie potwierdzeniem wcześniejszych obserwacji i przekonania, że Jan Paweł II to chodząca po tej ziemi świętość. Każde spotkanie z Ojcem Świętym było dla mnie wielkim przeżyciem i szczęściem.
Które z wydarzeń pontyfikatu Papieża Polaka utkwiło Księdzu szczególnie w pamięci i dlaczego?
– Największym wydarzeniem związanym z osobą Jana Pawła II było spotkanie przy naszym nowo wybudowanym kościele podczas 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego we Wrocławiu, 31 maja 1997 roku.
Nie każdy proboszcz miał ten przywilej, że kościół i kierowaną przez niego parafię błogosławił sam Papież. Proszę podzielić się swoją refleksją na temat tego wydarzenia?
– Pierwotnie trasa przejazdu Ojca Świętego z lotniska do katedry wrocławskiej wyznaczona była innymi ulicami. Dzięki ogromnej życzliwości ojca Roberto Tucciego – organizatora pielgrzymek papieskich, i naszego kardynała ks. Henryka Gulbinowicza trasa została zmieniona i Sługa Boży Jan Paweł II zagościł w naszej parafii. Ojciec Święty podziękował nam za piękny i okazały kościół, nawiązał do osoby patrona parafii – św. Maksymiliana Marii Kolbego, poświęcił świątynię i pobłogosławił licznie zgromadzonych wiernych. Następnie udał się w dalszą drogę do katedry. Spotkanie trwało zaledwie osiem minut, ale wywarło na wszystkich zgromadzonych niezapomniane wrażenie. Jesteśmy przekonani, że to sam Pan Jezus dał nam znak wdzięczności za przyspieszenie o trzy lata zbudowania kościoła, już na Kongres. Kościół ten został reskryptem księdza kardynała Gulbinowicza ogłoszony pomnikiem 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego.
Nie było to jedyne spotkanie Księdza z Papieżem?
– W rocznicę tego niezwykłego wydarzenia udałem się wraz z pielgrzymami do Watykanu, ażeby podziękować Ojcu Świętemu za przybycie do naszej parafii i poświęcenie kościoła. Papież Jan Paweł II bez trudu przypomniał sobie to wydarzenie, nawiązał do wyglądu kościoła i podziękował za trud budowy. Nie było w moim życiu i chyba nigdy już nie będzie podobnych przeżyć i wzruszeń, którymi Opatrzność Boża mnie obdarowała. Dziękuję Bogu za 34 lata kapłaństwa, oddanych wiernych i wspaniałą okazję budowy obiektów sakralnych na osiedlu Gądów we Wrocławiu.
Dziękuję za rozmowę.
