Jesteśmy Narodem o wspaniałej historii
W bogatej ofercie edukacyjnej i wychowawczej Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej na uwagę zasługuje podjęcie przez uczelnię misji przekazywania studentom rzetelnej wiedzy historycznej i kształtowanie młodej elity polskiego Narodu, patriotów kochających Ojczyznę i wreszcie Europejczyków mających szacunek dla prawdy, tolerancji, ale podkreślających swoją odrębność narodową. Nabiera to szczególnego znaczenia w czasie, gdy powszechne staje się zjawisko rewizjonizmu historycznego, który zafałszowuje obraz minionych wydarzeń i niejednokrotnie z katów czyni ofiary.
Wychowywaniu i kształceniu młodzieży w duchu poszanowania prawdy i kreowania postaw patriotycznych służą nie tylko realizowany program studiów, spotkania z wybitnymi historykami, lecz także wycieczki edukacyjne, np. do Muzeum Powstania Warszawskiego. Wyjazdy te stanowią wspaniałą lekcję historii – takie opinie często pojawiają się wśród uczestników tych wyjazdów – studentów WSKSiM, którzy po wyjściu z muzeum nie kryją wzruszenia. Oto jak wspomina swój pobyt w Warszawie Maria Milczarska, studentka II roku politologii:
Punktem najważniejszym było dla każdego z nas Muzeum Powstania Warszawskiego. Największe wrażenie zrobiły na mnie nie tyle ekspozycje, wyświetlane filmy, ile historie konkretnych ludzi, historie, które opowiadają o odwadze, o strachu, o miłości i nadziei powstańców. Jak wiele potrafili znieść, jak wiele byli w stanie poświęcić, aby przywrócić wolność Ojczyźnie. Powstanie Warszawskie to nie obraz bezsensownej walki, ale obraz walki bohaterskiej, pełnej nadziei i wiary, okupionej życiem setek tysięcy Polaków, którzy nie mieli wątpliwości co do sensu powstania. To także historie młodych ludzi, którzy oddawali życie w obronie Ojczyzny. Młodzież walcząca w powstaniu miała tyle lat co my. Mieli swoje młodzieńcze plany, chcieli się uczyć, studiować, mieli swoje miłości – tak jak my. Ale nie mieli wątpliwości, o co walczą, wiedzieli, że walka w obronie Polski i polskości ma sens.
Poruszona tragedią Warszawy Izabela Dzikowska, studentka II roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej, podkreśla bohaterstwo pokolenia powstańców:
Ci ludzie, w których pozostał żywy duch patriotyzmu i wolności, walczyli do ostatnich kropel krwi. Musimy, każdy w swoim sumieniu, zadać sobie pytanie: „Czy dziś są z nas dumni?”. Polska, dla której ginęli, sama dała się zniewolić. Na drodze pokojowej staliśmy się zależni od wielkich mocarstw Unii Europejskiej. Gdzie jest nasza twarz? Gdzie jest nasza wolność i niezależność? Gdzie jest nasza świadomość narodowa? Tymczasem powinniśmy być dumni z tego, że jesteśmy Polakami. Powinniśmy pielęgnować naszą historię, tradycje i głęboko zakorzenione poczucie godności i wolności. Jesteśmy Narodem, którego historia pokazała, ile wyrzeczeń i ludzkich istnień budowało naszą wspólną przyszłość. Nie możemy jej zniszczyć. Pozostańmy wierni naszej Ojczyźnie, której sztandarem było zawołanie: „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Nauczmy się wyciągać wnioski z tych wszystkich lekcji historii.
W podobnym tonie opisuje swoje doświadczenia Piotr Hrabski, student II roku politologii:
Muzeum Powstania Warszawskiego jest miejscem ukazującym bohaterstwo, męczeństwo Narodu Polskiego w walce z okupantem. Nie jest to typowe muzeum, gdzie ogląda się eksponaty, ale muzeum, w którym ogląda się śmierć. Refleksja ta nasuwa się po obejrzeniu materiałów archiwalnych z okresu walk powstańczych, kiedy Warszawa była jednym wielkim zbiorowiskiem gruzów. Ogromne wrażenie zrobiło na nas przejście przez zrekonstruowany kanał, jeden z tych, jakimi przedzierali się powstańcy. Przybliżono nam bestialstwa, jakich dopuszczali się Niemcy zarówno wobec ludności cywilnej, jak i wobec samych powstańców. Nasze serca były ściśnięte, a w niejednym oku zakręciła się łza. Lecz mimo ogromnej ilości dramatycznych i wstrząsających faktów nikt z nas nie narzekał… Po opuszczeniu muzeum wśród studentów panowała cisza. Jednocześnie poczuliśmy się dumni z tego, że jesteśmy dziećmi wspaniałego Narodu, który wydał na świat tak wielu, często bezimiennych bohaterów.
Z pewnością godzina „W” odbija się głośnym echem w sercach młodych Polaków odwiedzających Muzeum Powstania Warszawskiego i niech to będzie sygnał do walki o dobre imię Polski i należne jej miejsce na kartach historii powszechnej.
Witold Śliwa
