To jawna prowokacja
Prof. Józef Szaniawski:
Nie jestem obiektywny w tej kwestii, mimo że jestem historykiem. Nie mogę być obiektywny, gdyż Niemcy wymordowali mi prawie całą rodzinę w czasie II wojny światowej. Było ze strony mojej mamy po prostu bohaterstwem, że w samym środku wojny urodziła mnie w 1944 roku.
Uważam, że ze strony Rudiego Pawelki jest to albo prowokacja, albo ignorancja. Ponieważ jest on jednak znakomicie zorientowanym Niemcem, a przynajmniej się za takiego uważa, więc najprawdopodobniej to jest prowokacja. Polega ona na tym, że Pawelka myli, co jest przyczyną, a co jest skutkiem. Tych jego roszczeń nie można rozpatrywać tak w oderwaniu od rzeczywistości historycznej i geopolitycznej. Trzeba wziąć pod uwagę to, co się stało 1 września 1939 roku. Państwo niemieckie, które wtedy nazywało się III Rzesza, dokonało aktu agresji na Polskę i wszystko, co się działo później, było konsekwencją tego aktu.
Poza tym nie można mówić o Powiernictwie Pruskim, dlatego że Prusy jako część Niemiec zostały zlikwidowane przez trzy zwycięskie mocarstwa w II wojnie światowej i decyzją Rosji Sowieckiej, Ameryki i Wielkiej Brytanii, na mocy konferencji Wielkiej Trójki w Jałcie w lutym 1945 r. i w Poczdamie w sierpniu 1945 r., po prostu przestały istnieć. Należy zatem z miejsca powiedzieć, że pan Pawelka stoi na czele instytucji, która jest nielegalna z punktu widzenia prawa międzynarodowego i już tylko z tego punktu widzenia wszystko, co on powie i wszystkie jego absurdalne roszczenia są absolutnie niesłuszne.
not. AW
