Rozważania adwentowe: O ludziach Bożego Narodzenia
O ludziach Bożego Narodzenia
Trudno mi mówić
o ludziach Bożego Narodzenia,
bo Ewangelie bardzo oszczędne
są w słowach o ludziach.
Chcą jak najwięcej powiedzieć
o Dzieciątku,
które nam się narodziło,
ale chciałoby się poznać bliżej
świadków Bożego Narodzenia.
Muszę wspomnieć Proroków:
Widzę Go, ale jeszcze nie teraz,
dostrzegam Go, ale jeszcze z daleka.
Wschodzi Gwiazda z Jakuba
i berło z Izraela…
Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna
i dadzą Mu na imię Emmanuel.
Przyjdą do Niego narody
mnóstwo wielbłądów, dromaderów
z Madianu i Effy.
Wszyscy przybędą
ze Saby i ofiarują Mu złoto i kadzidło.
On przyjdzie po mnie,
ale stał się przede mną.
Józef – świadek Wielkiej Tajemnicy,
okryty obłokiem snów i milczenia.
Nie bój się pojąć za małżonkę Maryi
bo Ten, którego poczęła, jest Synem Boga
Uwierzyłbyś w to?
Pomaluśku Józefie, pomaluśku!
Tylko Józef był świadkiem Bożego
Narodzenia.
Józefie, jak Ty to wszystko przeżyłeś?
Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę
i uciekaj do Egiptu,
bo Herod chce zabić Dzieciątko.
Tylko Józef słyszał proroctwo
Symeona:
Oczy moje oglądały
Zbawiciela świata, a duszę Twoją,
Maryjo, przeniknie miecz.
On będzie położony na upadek
i na powstanie wielu.
On będzie znakiem,
któremu sprzeciwiać się będą.
Ojciec Twój i Ja z bólem serca
szukaliśmy Ciebie. Dlaczegoś to uczynił?
Józef umarł na rękach Pana Jezusa.
Jezusa uważali ludzie za Syna cieśli,
a Maryję – wdowę po Józefie.
Taką wiarę mieć bez pytań,
takie Bogu zaufanie,
ciche Bogiem zadziwienie…
Herod – chciał zabić przyszłego Króla.
Mędrcy ze Wschodu szli za gwiazdą,
a gdy znaleźli Maryję z Dzieciątkiem,
upadli na twarz i złożyli dary.
Pasterze. Nie bójcie się! Zwiastuję wam
radość wielką. Narodził się wam
Zbawiciel.
Znajdziecie Niemowlę,
owinięte w pieluszki i leżące w żłobie.
Zazdroszczę im.
Dzieciątko moje! Boże mój Wielki.
ks. Tymoteusz
