Poznać Boga oznacza otrzymać nadzieję

Nowa encyklika Ojca Świętego Benedykta XVI „Spe salvi”

W siedzibie Episkopatu Polski – równocześnie z watykańską – odbyła się polska prezentacja drugiej encykliki Benedykta XVI „Spe salvi – O nadziei chrześcijańskiej”. W spotkaniu uczestniczył nuncjusz apostolski ks. abp Józef Kowalczyk, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski ks. bp Stanisław Budzik oraz ks. prof. Henryk Seweryniak.

W styczniu 2006 roku Papież Benedykt XVI wydał swoją pierwszą encyklikę „Deus caritas est”. Obecna encyklika to kontynuacja rozważania cnót teologicznych, tym razem poświęcona nadziei. „Odkupienie zostało nam ofiarowane w tym sensie, że została nam dana nadzieja, nadzieja niezawodna, mocą której możemy stawić czoło naszej teraźniejszości: teraźniejszość, nawet uciążliwą, można przeżywać i akceptować, jeśli ma jakiś cel i jeśli tego celu możemy być pewni, jeśli to cel tak wielki, że usprawiedliwia trud drogi” – czytamy we wprowadzeniu do encykliki.

Nuncjusz apostolski w Polsce ks. abp Józef Kowalczyk zwrócił uwagę, że Benedykt XVI swoje encykliki zaczął od tematu miłości, bo kto zna Hymn św. Pawła na temat miłości, wie, że jest ona najważniejsza. Podkreślił głębię papieskich rozważań na temat nadziei w najnowszym dokumencie. Ojciec Święty ukazał, jak wraz z postępem cywilizacyjnym człowiek zaczął pokładać nadzieję w tym, że jest w stanie stworzyć królestwo człowieka na ziemi. – Człowiek zafascynowany postępem naukowym i osiągnięciami zapomina o rozwoju moralnym. Okazuje się to zgubne, bo wszelkie takie nadzieje nie zaspokajają do końca oczekiwań człowieka. – Człowiek, który nie spotkał w życiu Boga, nie spotkał się z pełnym wymiarem nadziei – powiedział arcybiskup.

Ksiądz profesor Henryk Seweryniak zauważył, że encyklikę można podzielić na dwie części – pierwsza mówi o istocie nadziei, a druga, jak ćwiczyć się w nadziei. Z kolei ks. bp Stanisław Budzik wskazał, że encyklika o nadziei jest odpowiedzią na lęki współczesnego człowieka. Papież wskazuje na źródła czerpania nadziei, takie jak modlitwa, działanie i cierpienie. – Miarą człowieczeństwa jest odniesienie człowieka do cierpienia i cierpiącego. Zdolność do cierpienia jest miarą nadziei, jaką mamy – zwrócił uwagę biskup.

Joanna Kozłowska

drukuj