Wadowice, tu wracam nieustannie
W rodzinnym mieście Ojca Świętego Jana Pawła II – Wadowicach, rodzi się idea urządzenia kolejnego szczególnego miejsca spotkania ze Sługą Bożym. O nowym pomyśle przybliżania osoby Wielkiego Wadowiczanina z ks. infułatem Jakubem Gilem – proboszczem wadowickiej parafii Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, kustoszem papieskiej bazyliki, pomysłodawcą przedsięwzięcia, rozmawia Małgorzata Bochenek
Do Wadowic przybywa bardzo wielu pielgrzymów, aby tutaj, w tym szczególnym mieście, przeżyć spotkanie z Ojcem Świętym Janem Pawłem II…
– Rocznie, według najnowszych statystyk, nasze miasto odwiedza około 500 tys. osób. Potrzeba, aby w Wadowicach – papieskich Wadowicach – było wiele miejsc, w których ludzie mogą nasycić serca i umysły osobą, dziełem życia Jana Pawła II. Jest Dom Papieski, bazylika papieska, klasztor ojców karmelitów, kościół św. Piotra konsekrowany w 1991 r. przez Papieża. Każde z tych miejsc jest przepełnione obecnością Sługi Bożego Jana Pawła II. W naszym mieście znajduje się wiele miejsc związanych z Karolem Wojtyłą, późniejszym Papieżem. Ludzie mogą go tutaj spotkać. Naszym pragnieniem jest jednak, by miejsc przypominających o Wielkim Wadowiczaninie było jeszcze więcej. Stąd też zrodziła się idea, aby w domu parafialnym urządzić swego rodzaju izbę pamięci jemu poświęconą.
Gdzie dokładnie miałaby zostać zlokalizowana?
– W planach izba pamięci ma mieścić się w kaplicy domu parafialnego, który wraz z plebanią znajduje się po przeciwnej stronie Domu Papieskiego, obok kościoła. Chcę tutaj zaznaczyć, że kaplica nadal pełniłaby funkcję miejsca kultu liturgicznego. W tym miejscu co jakiś czas odbywają się Msze Święte, i to nie uległoby zmianie.
Czy to miejsce jest w bezpośredni sposób związane ze Sługą Bożym Janem Pawłem II?
– Przed wojną w dużych parafiach budowano domy parafialne. Tak było również w Wadowicach. Były one przeznaczone na różnorodną działalność rozwiniętej Akcji Katolickiej, a także jej młodszego członu – Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. W specjalnie urządzonej sali wystawiano sztuki teatralne, Karol Wojtyła jako młody chłopak także brał w nich udział. Zatem jest to miejsce związane z osobą Karola Wojtyły, późniejszego Jana Pawła II.
Po wojnie, kiedy nasz kościół parafialny został zniszczony i nie można było w nim odprawiać Eucharystii, salę teatralną zamieniono na kaplicę. Mam nadzieję, że w przyszłości – podobnie jak przed wojną – odbywać się w niej będą przedstawienia teatralne.
Jest miejsce, idea izby pamięci zaczyna powoli żyć, ona nas niepokoi, myślę, że będzie to twórczy niepokój.
Jaki charakter zostanie jej nadany?
– Izba pamięci przede wszystkim nie może konkurować z Domem Papieskim – on ma swoją niezwykłą wartość. To ma być miejsce, w którym jeszcze w inny sposób pielgrzymi będą mogli doświadczyć obecności Jana Pawła II. Moim pragnieniem jest, aby w tej izbie pamięci odbywały się prezentacje multimedialne, ukazujące poprzez obraz dzieło życia Wielkiego Wadowiczanina. Kolejną myślą, przedsięwzięciem do zrealizowania w niej, byłyby czasowe wystawy poświęcone Ojcu Świętemu.
W ten sposób będziemy chcieli przypominać, zwracać uwagę na pewne wydarzenia z życia Karola Wojtyły – Jana Pawła Wielkiego. W mniejszych grupach rozmawiać na temat konkretnych zagadnień papieskiego nauczania.
Moim pragnieniem jest, aby to było jedno z miejsc, których – mam nadzieję – jeszcze więcej będzie powstawać w Wadowicach. Idea ta rodzi się z potrzeby kolejnego pogłębionego spotkania z Ojcem Świętym Janem Pawłem II.
Na jakim etapie jest realizacja tej nowej idei?
– Jest pomysł. Poszukujemy osób, które podjęłyby się realizacji tego zamysłu, wyzwania: jak w sposób nowoczesny, współczesny przybliżać ludziom Ojca Świętego Jana Pawła II, wadowiczanina. On wielokrotnie zaznaczał, odnosząc się do rodzinnego miasta: tu wszystko w moim życiu się zaczęło, tu, do tego miejsca wracam nieustannie. Bóg dał mi wielką łaskę – niejednokrotnie mogłem towarzyszyć Ojcu Świętemu. Wtedy słyszałem wyznanie z jego ust: „Wiesz, Kuba, przecież ja codziennie jestem w Wadowicach moją modlitwą, moją pamięcią”. Zawsze pytał o Wadowice, interesował się tym, co słychać w jego mieście. Bardzo żywe były papieskie wspomnienia z okresu dzieciństwa.
Kiedy byliśmy u Ojca Świętego 13 marca 2005 roku z pielgrzymką z Wadowic, by towarzyszyć mu w chorobie w rzymskiej poliklinice Gemelli, żegnając się z nami powiedział: pozdrawiam moje Wadowice. Żył Wadowicami, dlatego nasze miasto, jego miasto, jest mu dłużne wielką, szczerą, serdeczną pamięć. Pragnie żyć Wielkim Wadowiczaninem i jego nauką.
Swoim pomysłem zorganizowania izby pamięci pragnę zapalić tutejszą ludność, moich parafian. Chcę, aby – nim dojdzie do realizacji tej inicjatywy – przejęła się nią społeczność lokalna.
Wadowice nieustannie żyją osobą Jana Pawła II…
– Jednym z przykładów, owoców nieustannej obecności wśród nas Ojca Świętego jest organizowanie drugiego dnia każdego miesiąca Wieczoru Jana Pawła II. Najbliższe, wrześniowe spotkanie w godzinie śmierci Ojca Świętego poprowadzą uczestnicy tegorocznej pielgrzymki. Co warto zauważyć, w tym roku 14 lipca wyruszyła ona już po raz XXII z Wadowic na Jasną Górę. Co roku w pięciodniowym wędrowaniu z papieskiego miasta do stóp Matki Bożej Królowej Polski bierze udział około pół tysiąca osób, przede wszystkim ludzi młodych.
Wydaje mi się, że jednym z owoców żywej pamięci o Janie Pawle II jest także zamysł powzięty przez władze wadowickiego więzienia, w którym osadzonych jest 420 osób, aby powiększyć więzienną kaplicę. Piękne plany zakładają, że przez cały czas będzie w niej obecny Najświętszy Sakrament. Widać, jak odpowiedzialni za więzienie chcą oprzeć przemianę człowieka także na Eucharystii.
Podjęte prace remontowe w naszej bazylice umożliwiły otwarcie dla wiernych kaplicy, gdzie w ciągu dnia trwa adoracja Jezusa Eucharystycznego. Teraz pielgrzymi, pragnący wyciszenia duchowego, mogą do niej wejść. Konieczne było m.in. zabezpieczenie wystawianej Monstrancji. Dotychczas ta kaplica, w której również znajduje się cudowny obraz Matki Bożej ukoronowanej przez Papieża, była zamykana kratą. Teraz ją otwieramy. Zapraszamy do niej wszystkich pragnących się pomodlić i przeżyć duchowe spotkanie z Panem Bogiem. I wśród zapewne wielu ważnych intencji polecać tę szczególną: o rychłe wyniesienie na ołtarze Sługi Bożego Jana Pawła II.
Bóg zapłać za rozmowę.
