Mamy zobowiązania wobec przyszłych pokoleń
Wicepremier Roman Giertych zapowiedział, że Liga Polskich Rodzin będzie prowadziła rozmowy z innymi klubami politycznymi, aby uzyskać poparcie wymaganej większości dla zmiany w art. 38 Konstytucji poprzez dodanie słów: „od momentu poczęcia do naturalnej śmierci”. Jak będą wyglądały te starania, jakie argumenty padną?
– Będziemy rozmawiać z posłami innych klubów w nieskończoność, póty przebije się świadomość wśród takiej większości, która umożliwi zmianę Konstytucji, że istotą jest obrona życia. Docenienie godności człowieka jest oczywiście istotnym elementem na tej drodze. Jednak musimy pamiętać, że na drodze do obrony życia nie da się zastąpić godnością czy szacunkiem dla godności obrony życia, bo istotą jest właśnie to, żeby chronić życie od chwili poczęcia. To dobrze, jeżeli będzie artykuł mówiący o godności człowieka, bo on otwiera drogę do większej ochrony życia, która mam nadzieję, skłoni nas wszystkich do konieczności istotnej zmiany w Konstytucji. Chciałbym, żeby ona nie była zastąpiona tylko i wyłącznie semantycznym zapisem o godności, z którego nie będzie wynikała obrona życia. Dlatego w polityce nie powinno dojść do tego, że jedno mogło być zastąpione drugim.
Czy Liga sądzi, że przed końcowym głosowaniem, które może się odbyć już w przyszłym tygodniu, uda się do tej zmiany przekonać koalicjantów, a także co najmniej część opozycji?
– Rozmawiamy z kolegami z innych klubów i sprawa wygląda obiecująco. Wierzę, że dyskusja uporczywie prowadzona, otwierająca nasze umysły i serca na potrzeby Polski, na problemy związane z wyludnianiem się Polski spowoduje, iż uda nam się uzyskać taką większość w Sejmie, która zamknie te sprawy. Musimy też cały czas mieć na uwadze to, że Polska to kraj, w którym jest jeden z najniższych przyrostów naturalnych w Europie. Wcześniej zawsze oglądaliśmy się na Zachód i pokazywaliśmy, że tam nie rodzą się dzieci. Dlatego jeśli dziś to samo dzieje się u nas, to na co mamy czekać? Jeśli badania mówią, że przy obecnej tendencji w 2052 roku będzie nas 27 milionów, to nawet wojny takiej nie było, która by nas wyludniła o 11 milionów ze stanu dzisiejszego, a przecież o 13 milionów od tego momentu, kiedy było nas 40 milionów, z czego wówczas byliśmy bardzo dumni. Dzisiaj niestety ta liczba spada. Dlatego musimy zrobić wszystko, aby nie dopuścić do takiej sytuacji. Pamiętajmy również o tym, że mamy zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, z których będziemy kiedyś rozliczeni.
Dziękuję za rozmowę.
