Górnicy jednak pracują
Zapowiadany na dzisiaj 24-godzinny strajk ostrzegawczy w górnictwie został zawieszony. To efekt porozumienia wypracowanego w nocy z poniedziałku na wtorek pomiędzy górniczymi związkami zawodowymi i stroną rządową.
Po zakończonych negocjacjach na temat kształtu strategii dla górnictwa węgla kamiennego na lata 2007-2015 zadowolone były obie strony. Porozumienie wypracowane zostało niemal we wszystkich spornych tematach. Zgodnie z postulatami związków, resort gospodarki zgodził się, że w strategii nie będzie zapisów wiążących wzrost płac z wydajnością pracy, a z wynikiem ekonomicznym firmy. Rozwiązana została także sprawa układów zbiorowych pracy oraz dokapitalizowania Kompanii Węglowej. Według zapowiedzi Piotra Woźniaka, ministra gospodarki, KW będzie dokapitalizowana kwotą 416 mln zł. Pierwsza transza w wysokości 170 mln zł ma być przekazana do końca marca.
Strony nie rozwiązały problemu prywatyzacji sektora, jednak ustaliły, iż w tej sprawie będą nadal rozmawiać. Końcowe ustalenia – dyskutowane osobno dla każdej ze spółek węglowych – mają zapaść do końca kwietnia. Resort chce, by prywatyzacja odbywała się poprzez giełdę, na którą trafiłoby 20-30 procent akcji spółek. W ten sposób Skarb Państwa nadal kontrolowałby sektor górniczy. – Na tym porozumieniu wszyscy są wygrani – ocenił rozmowy Piotr Woźniak, który osobiście uczestniczył w negocjacjach. Podkreślił jednak, iż dalsze spotkania z górnikami będą prowadzone przez Pawła Poncyljusza, wiceministra odpowiedzialnego za górnictwo w resorcie gospodarki.
Protokół ustaleń został podpisany przez 11 z 13 central związkowych. Na jego kształt nie zgodzili się związkowcy Sierpnia „80 i Związku Zawodowego Pracowników Dołowych, którzy są niezadowoleni z braku ustaleń prywatyzacyjnych. Zdaniem Dominika Kolorza, szefa górniczej NSZZ „Solidarność”, co prawda dokument nie rozwiązuje sprawy prywatyzacji, ale też nie przyzwala na nią, a zasadność ewentualnej prywatyzacji będzie podlegała odrębnemu trybowi negocjacji w odniesieniu do każdej spółki węglowej. Jak zauważają związkowcy, to właśnie te spotkania będą testem wiarygodności strony rządowej. Podkreślają, że zawieszenie strajku nie oznacza zakończenia akcji – protesty mogą być wznowione, jeśli związki uznają, iż porozumienie nie jest realizowane.
