Opieszałość byłych rządów

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła realizację programu restrukturyzacji górnictwa i przetwórstwa siarki. Program opracowywano i realizowano w latach 1998-2005. Zdaniem Izby trwało to za długo i kosztowało budżet państwa aż 400 mln złotych.

Jacek Jezierski, wiceprezes NIK, prezentując raport zaznaczył, że zarzuty nie dotyczą obecnie urzędującego ministra gospodarki Piotra Woźniaka, który objął urząd pod koniec 2005 r., ale obejmuje działania jego poprzedników. Zdaniem NIK, już prace nad przygotowaniem programu prowadzono przewlekle, bo trwały one aż 2 lata. W związku z tym dokument ten był częściowo nieaktualny już w momencie przyjmowania go przez rząd.

Jezierski wyjaśnił, że kontrola wykazała, iż program był wewnętrznie sprzeczny, zawierał zadania niecelowe, niemożliwe do zrealizowania lub niemające podstawy prawnej. Informacja NIK stwierdza, że nierealne były najistotniejsze zadania adresowane do podmiotów likwidujących kopalnie siarki i rekultywujących tereny pogórnicze. – Program zakładał bardzo szybką, a tym samym bardzo kosztowną likwidację tych podmiotów, które oceniono jako nierentowne. Okazało się, że środków, które początkowo przeznaczono na finansowanie likwidacji kopalń i rekultywacji, jest dużo mniej, niż te procesy wymagały. W związku z tym wszystko trwało dłużej i tym samym wzrosły koszty przedsięwzięcia – referował wiceprezes Jezierski.

NIK wskazuje na to, że nie zostały zrealizowane najważniejsze zadania programu w odniesieniu do przedsiębiorstw wydobywających siarkę, jak i do tych, których zadaniem była likwidacja nieczynnych kopalń. Izba oceniła, że niedociągnięcia w realizacji programu spowodowały dodatkowe koszty w wysokości 400 mln złotych. Pieniądze są wydawane np. na odwadnianie wyrobisk. – W niezamkniętych wyrobiskach następuje ciągłe wydobywanie się wody złożowej, która zawiera siarkowodór. Trzeba ją, jako szkodliwą dla środowiska, oczyszczać i dopiero taką odprowadzać do cieków – wyjaśnia Stanisław Jarosz z NIK.

Izba ocenia, że kolejni ministrowie gospodarki w niedostatecznym stopniu sprawowali nadzór nad realizacją programu. Brakowało planów modyfikacji programu, nie dokonano również w ministerstwie kontroli i analizy poszczególnych wydatków na zadania likwidacyjne.

– Pozytywnie oceniamy realizację przez Siarkopol w Grzybowie własnych planów restrukturyzacyjnych, co skutkowało uzyskaniem przez ten podmiot dodatnich wyników finansowych – mówił Jacek Jezierski. Po analizie NIK zobowiązał ministra do opracowania wspólnie z ministrem środowiska i ministrem Skarbu Państwa nowego efektywnego systemu likwidowania kopalń siarki oraz podjęcia działań dla ograniczenia zobowiązań firm likwidujących kopalnie siarki.

Maciej Marosz
drukuj