Środowa audiencja ogólna – Niezasłużone cierpienia
Kościół nie zasłużył na cierpienia, jakich obecnie doświadcza
w różnych częściach świata, powiedział wczoraj w czasie audiencji ogólnej
w Watykanie Ojciec Święty.
Spotkanie odbyło się w Auli Pawła VI. Tematem środowego rozważania papieskiego
była po raz kolejny postać św. Jana Apostoła – autora Apokalipsy. W spotkaniu
uczestniczyło ok. 7 tys. pielgrzymów z całego świata, w tym wielu z Polski.
Przechodząc przez Aulę Pawła VI, uśmiechnięty Benedykt XVI przez kilkanaście
minut witał się z wiernymi, ściskał dłonie. Szczególnie serdeczny przebieg
miało powitanie z dziećmi. Ojciec Święty przyjmował także przyniesione przez
wiernych prezenty.
Przed papieską katechezą odczytany został fragment Apokalipsy św. Jana: "Nowe
stworzenie – Jeruzalem niebiańskie". Benedykt XVI ostatnie dwie katechezy
podczas audiencji generalnych poświęcił postaci św. Jana Apostoła, jego Ewangelii
i listom.
W czasie wczorajszej katechezy Papież mówił o przesłaniu zawartym w Apokalipsie
św. Jana. Pomijając naukowe spory na temat autorstwa, zwrócił uwagę, że "Jan,
Natchniony z Patmos, zapisał swoje niezwykłe widzenia, które miały znaczący
wpływ na dzieje Kościoła". – Pierwotnie jego przesłanie było skierowane
do siedmiu Kościołów w Azji, które wówczas znosiły prześladowania. Do nich,
ale także do przyszłych pokoleń Jan kieruje pocieszające słowa o zwycięstwie
Baranka, który choć oddał siebie w ofierze, żyje i króluje z Bogiem w niebie.
Jest to przesłanie o zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią przez zmartwychwstanie,
w którym mają udział wszyscy chrześcijanie – nauczał Benedykt XVI. Streszczenie
papieskich słów w języku polskim odczytał ksiądz prałat Paweł Ptasznik z polskiej
sekcji Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.
Mówiąc w czasie spotkania o bolesnych prześladowaniach Kościoła w różnych częściach
świata, Ojciec Święty porównał je do męki Chrystusa. Przypomniał o dramatycznej
sytuacji Kościoła w Azji i wielkich trudnościach, jakie przeżywa on w różnych
krajach. Podkreślił w katechezie, że są to "cierpienia, na które z całą
pewnością Kościół nie zasługuje, tak jak Jezus nie zasłużył na mękę".
Dodał, że prześladowania te "dowodzą zarówno nikczemności człowieka, kiedy
ulega podszeptom zła, jak i panowania Boga nad wydarzeniami".
Benedykt XVI pozdrowił pielgrzymów m.in. po francusku, angielsku, niemiecku,
hiszpańsku, portugalsku i polsku.
– Pozdrawiam obecnych tu Polaków. "Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie
Boga naszego…" (Ap 12, 10). Te słowa z Apokalipsy towarzyszą nam dzisiaj.
Jest to wyznanie wiary męczenników, które od czasów apostolskich Kościół wiernie
przechowuje. Nawiedzenie grobów św. Piotra i św. Pawła niech ożywia w was tę
wiarę w zwycięstwo Chrystusa. Niech wam Bóg błogosławi! – powiedział w naszym
języku. Nasi rodacy entuzjastycznie reagowali na papieskie pozdrowienia. Grupa
z Brodnicy odśpiewała fragment pieśni "Abba, Ojcze".
SJ, KAI, PAP
