Bliżej beatyfikacji

Zakończył się kolejny etap na drodze do
beatyfikacji sługi Bożej Wandy Malczewskiej (1822-1896), mistyczki, bardzo
zaangażowanej w pracy na polu społeczno-charytatywnym.
Po akceptacji przez Benedykta XVI Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych promulgowała
dziewiętnaście dekretów, z których jeden dotyczy właśnie heroiczności cnót polskiej
kandydatki na ołtarze.

Starania o wyniesienie do chwały ołtarzy Wandy Malczewskiej sięgają okresu międzywojennego.
Wstępny proces przeprowadzono w diecezji w latach 1929-1930. Zdołano wówczas
przesłuchać 25 świadków. Aby rozpocząć pierwszy formalny etap procesu beatyfikacyjnego,
w 1939 r. został powołany specjalny trybunał. Niestety, w związku z tym, że po
zakończeniu II wojny światowej akta sprawy zaginęły, w 1951 r. ks. bp Michał
Klepacz na nowo rozpoczął starania na rzecz wyniesienia na ołtarze sługi Bożej.
Ponowne zbieranie odpowiedniej dokumentacji trwało do roku 1957. W 1965 r. w
łódzkim Archiwum Miejskim przypadkowo odnaleziono akta przedwojennego procesu
informacyjnego, które włączono do zebranego materiału dowodowego. W 1977 r. zostało
wydrukowane i przesłane do Kongregacji Spraw Świętych opracowanie zawierające
wszystkie dokumenty zebrane w trakcie procesu informacyjnego. W związku ze zmianami
przepisów kościelnych (1983 r.) i zgodnie z nowymi wymogami 5 grudnia 1987 r.
Kongregacja Spraw Świętych powołała o. Michała Machejka, karmelitę, na stanowisko
relatora sprawy kanonizacji Wandy Malczewskiej. W 1992 r. zostało złożone w Kongregacji
Spraw Kanonizacyjnych kilkusetstronicowe dzieło zawierające kompletną dokumentację
w sprawie heroiczności cnót Wandy Malczewskiej. Wydanie obecnie dekretu potwierdzającego
heroiczność życia Wandy Malczewskiej to znaczący krok w drodze na ołtarze.
– Następnym etapem do beatyfikacji jest zatwierdzenie cudu przypisywanego wstawiennictwu
sługi Bożej. Jak do tej pory takie wydarzenie nie zostało zgłoszone do kurii
łódzkiej – powiedział "Naszemu Dziennikowi" wicepostulator procesu
beatyfikacyjnego ks. bp Ireneusz Pękalski, biskup pomocniczy archidiecezji łódzkiej.
Zazwyczaj chodzi tu o przypadek jakiegoś niewytłumaczalnego medycznie uzdrowienia.
– Są bardzo liczne znaki łask duchowych, ale wyraźnego cudu, który mógłby zostać
zbadany i przedstawiony do zatwierdzenia Stolicy Apostolskiej, jeszcze nie ma
– dodał ksiądz biskup.
Sługa Boża Wanda Justyna Nepomucena Malczewska urodziła się 15 maja 1822 roku
w Radomiu. Wielkim wydarzeniem w jej życiu było przyjęcie Pierwszej Komunii Świętej
w wieku ośmiu lat, co w tamtych czasach było wielką rzadkością. Miała usposobienie
wrażliwe na wszelką biedę i cierpienie. Już w dzieciństwie wykazywała zamiłowanie
do pełnienia uczynków miłosierdzia. W młodości Wanda oddała się całkowicie Bogu
przez modlitwę i pracę dla bliźnich. Starała się przy pomocy wpływowej i zamożnej
rodziny Siemieńskich służyć biednym ludziom na wsi. Wiele wysiłku wkładała w
podnoszenie oświaty wśród ludu. Mieszkańców wsi uczyła czytać i zaopatrywała
ich w książki. Wyszukiwała zdolną młodzież wiejską i przygotowywała ją do szkoły
średniej. Potem nawet pomimo podeszłego wieku z wielkim zapałem oddawała się
pracy społecznej i charytatywnej. Gromadziła wokół siebie dzieci i młodzież.
Wyczerpana pracą i umartwieniami, coraz bardziej zapadała na zdrowiu. Dnia 25
września 1896 roku poprosiła o sakramenty święte. Po przyjęciu ich narodziła
się dla nieba.
– W mojej opinii, są dwa podstawowe przesłania dla współczesności, jakie płyną
z życia sługi Bożej Wandy Malczewskiej. Po pierwsze, aktualność apostolatu świeckich.
W swoim czasie, zajmując się katechizacją, pomocą chorym, działalnością o charakterze
oświatowo-patriotycznym, jako świecka była w jakimś wymiarze prekursorką takiego
zaangażowania. Druga rzecz to Eucharystia, która dawała jej siłę, aby dążyć do
świętości. Ojciec Święty Jan Paweł II stwierdził, że "Kościół żyje dzięki
Eucharystii". Umiłowanie Eucharystii przez sługę Bożą Wandę Malczewską i
owoce jej życia to właśnie ukazują – powiedział ks. bp Pękalski. Zwrócił też
uwagę na bardzo żywy kult Eucharystii w archidiecezji łódzkiej.
Ja poinformowało Radio Watykańskie, wśród pozostałych z 19 przyjętych dekretów
Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych 5 dotyczy cudów przypisywanych wstawiennictwu
trojga założycieli zgromadzeń zakonnych – z Niemiec, Hiszpanii i Włoch – oraz
dwóch sióstr zakonnych: Hinduski i Włoszki. Kolejne 7 dekretów stwierdza męczeństwo
148 Hiszpanów z czasów wojny domowej lat 30. oraz włoskiego misjonarza, który
poniósł śmierć w roku 1964 w Kongu. Natomiast 6 dekretów dotyczy heroiczności
cnót sług Bożych. Czworo z nich to Włosi, założyciele zgromadzeń zakonnych –
w tym znany XIX-wieczny filozof ks. Antonio Rosmini. Pozostali to hiszpańska
siostra zakonna i świeca osoba z Niemiec.

Sławomir Jagodziński

drukuj