[TYLKO U NAS] J. Sasin: Znaleźli się tacy, którzy są gotowi dla poklasku na salonach europejskich opluwać swój własny kraj

Europejskim politykom nawet do głowy by nie przyszło, żeby na arenie międzynarodowej mówić tak skrajnie nieprawdziwe informacje o swoim kraju; niestety w Brukseli znaleźli się tacy (eurodeputowani PO – przyp. RIRM), którzy są gotowi dla poklasku na salonach europejskich opluwać swój własny kraj – powiedział w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam Jacek Sasin. Poseł PiS odniósł się w ten sposób do rezolucji Parlamentu Europejskiego dot. Polski, którą poparło 6 europosłów z Polski.

Do ewentualnych sankcji, jakie na nasz kraj chce nałożyć Unia Europejska, należy podchodzić chłodno, ale trudno jest chłodno podchodzić do skandalicznych stwierdzeń, które padły w trakcie tej debaty – powiedział Jacek Sasin.

Trzeba zaznaczyć, że ta debata cieszyła się znikomym zainteresowaniem posłów Parlamentu Europejskiego. Na sali była obecna jedynie niewielka grupka tych najbardziej zaciekłych wrogów (z p. Guy Verhofstadtem i posłami lewicowymi) Polski rządzonej przez PiS. Co gorsza, znaczącą rolę w tej debacie, negatywną dla Polski, odegrali eurodeputowani z naszego kraju. Eurodeputowani z PO aktywnie uczestniczyli w tej debacie, szkalując własny kraj, zupełnie w oderwaniu od rzeczywistości, głosząc na całą Europę, że w Polsce rzekomo odradza się nazizm czy zupełnie skrajne poglądy, których w naszym kraju nigdy nie było – zaznaczył poseł PiS.

Co gorsza, wśród europosłów Platformy Obywatelskiej znaleźli się tacy, którzy głosowali za rezolucją przeciwko Polsce (Michał Boni, Danuta Huebner, Danuta Jazłowiecka, Barbara Kudrycka, Julia Pitera i Różna Thun – przyp. RIRM), gdzie znalazły się skandaliczne słowa o naszym kraju – dodał.

Z punktu widzenia Polski szczególnie przykre jest to, że znowu znaleźli się tacy, którzy są gotowi dla poklasku na salonach europejskich opluwać swój własny kraj i działać na jego szkodę – podkreślił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Niektórzy europejscy politycy wierzą słowom europosłów Platformy Obywatelskiej, którzy atakują Polskę, bo do głowy by im nie przyszło, żeby na arenie międzynarodowej mówić tak nieprawdziwe informacje o własnym kraju – mówił gość TV Trwam.

Inaczej brzmią słowa europejskich europosłów, a inaczej polskich. Jeśli polscy politycy nie wahają się używać najbardziej ostrych określeń w stosunku do tego, co się dzisiaj w Polsce dzieje, mówiąc o „końcu demokracji”, „dyktaturze”, „faszyzmie” czy „nazizmie”, który w tej chwili w Polsce zapanował, o „represjach” czy „prześladowaniach”, to rzeczywiście dla zachodniej opinii publicznej może brzmieć to wiarygodnie, bo na Zachodzie nikomu do głowy by nie przyszło, że politycy z jakiegokolwiek europejskiego kraju mogą tak nieprawdziwe opinie przekazywać europejskiej opinii publicznej. Oni domniemają, że to jest prawda – powiedział Jacek Sasin.

Jeśli polityk francuski, niemiecki, belgijski czy z jakiegokolwiek innego kraju przyjechałby do Brukseli i kolportował tam tak skrajnie nieprawdziwe informacje o własnym kraju, to byłby on u siebie całkowicie skończony, skompromitowany i właściwie nie mógłby się tam więcej pokazać – dodał.

Gość programu „Polski punkt widzenia” odniósł się również do skandalicznego wpisu na Twitterze przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, który zarzucił Polsce prowadzenie prokremlowskiej polityki.

Po pierwsze, Donald Tusk jest ostatnim politykiem, który powinien krytykować kogokolwiek za realizowanie kremlowskich scenariuszy, bo to on był akurat tym politykiem, tym premierem, który bardzo blisko współpracował z Putinem w niecnych celach. Był on tym premierem, który spiskował z Rosjanami przeciwko własnemu prezydentowi, który po katastrofie smoleńskiej oddał Rosjanom śledztwo. Donald Tusk był takim polskim premierem, który tańczył tak, jak zagrano mu na Kremlu. Dzisiaj, kiedy próbuje krytykować kogoś za rzekome realizacje kremlowskich scenariuszy, brzmi to zupełnie niewiarygodnie. Po drugie, w tym momencie wyraźnie pokazał, że jako szef RE jest osobą całkowicie niewiarygodną. Nie może szef RE, czyli jeden z przywódców Unii, tak angażować się w spory wewnętrzne kraju członkowskiego – zaznaczył Jacek Sasin.

Całość programu „Polski punkt widzenia” z udziałem posła Jacka Sasina można zobaczyć [tutaj].

RIRM

drukuj