fot. flickr.com

Rząd chce przywrócić połączenia autobusowe do małych miast i wsi

Sejm zajmował się w środę m.in. projektem ustawy o odtwarzaniu zamkniętych połączeń autobusowych, przede wszystkim w małych miastach i na wsiach. Przywracanie linii ma się odbywać we współpracy z samorządami. Projekt stanowi element tzw. nowej piątki PiS

Dzięki ustawie, jeszcze w tym roku samorządy, które uruchomią połączenia autobusowe, mają dostać 300 mln zł. W kolejnych latach dofinansowanie ma sięgnąć do 800 mln zł.

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk mówił w Sejmie, że nowa ustawa jest elementem walki rządu z wykluczeniem komunikacyjnym Polaków.

– Przez wiele lat w Polsce panowało przekonanie, że potrzebne są tylko te połączenia autobusowe, które są rentowne i przynoszą zysk. Uważano, że niewidzialna ręką rynku jest w stanie doprowadzić do likwidacji białych plam komunikacyjnych na mapie Polski. Doświadczenia ostatnich lat pokazały, że jest i było to podejście błędne. Były likwidowane połączenia autobusowe, ponieważ przedsiębiorcy prowadzący przewozy nie byli w stanie wygenerować zysku tej działalności, zaś samorządy alarmowały, że coraz więcej miejscowości jest pozbawionych transportu zbiorowego. Mieszkańcy polskich miasteczek, powiatów i gmin zmagali się z coraz większym wykluczeniem komunikacyjnym – powiedział minister Andrzej Adamczyk.

Minister wskazywał też, że pojawiło się wiele przekłamań dotyczących źródeł finansowania Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, którego utworzenie zakłada projekt. Andrzej Adamczyk zapewniał, że nie będzie dodatkowych opłat ani zwiększania istniejących.

Ustawa spotkała się z krytyczną oceną posłów opozycji, którzy zarzucali jej, że jest niedopracowana. Większość rządząca chce mimo to przyjąć ją na obecnym posiedzeniu Sejmu.

RIRM

drukuj