PAP/Andrzej Grygiel

Ministerstwo Energii przygotowuje system rekompensat za wzrost cen prądu

W przyszłym roku wzrosną ceny energii elektrycznej. To efekt polityki Unii Europejskiej, która zwiększa opłatę za wytwarzanie energii elektrycznej z węgla. Jednak Ministerstwo Energii zapewnia, że podwyżki nie dotkną odbiorców indywidualnych. W tym celu przygotowywany jest projekt specjalnej ustawy.

Sprzedawcy energii elektrycznej chcą od Urzędu Regulacji Energetyki zgody na podwyżkę o ponad 30 proc. Ten jednak nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. Jak zapewnia minister energii Krzysztof Tchórzewski, trwają prace nad ustawą, dzięki której właściciele gospodarstw domowych nie zapłacą więcej za prąd.

– Nie będzie podwyżek w sprawach związanych z energią elektryczną. Po to właśnie stosujemy rekompensaty – wskazuje Krzysztof Tchórzewski.

Rekompensaty na sumę około 4 miliardów złotych obejmą także większość małych i średnich firm. Inaczej będzie w przypadku dużych instytucji publicznych, które swoją działalność opierają na wykorzystaniu prądu elektrycznego. Szacunkowo wydatki średniej wielkości szpitala wzrosnąć mogą nawet o 40 tysięcy zł miesięcznie, czyli pół miliona zł rocznie.

Podwyżka może stwarzać utrudnienia w płatnościach szpitala, ale nie wpłynie na jakość leczenia – podkreśla dyrektor szpitala we Wrocławiu dr Janusz Wróbel.

– Czyli będą przesunięcia w czasie, opóźnienia w płatności albo czasem nawet zaprzestanie finansowania takich działań, które nie wpływają na sam proces leczenia – tłumaczy dr Janusz Wróbel.

Równocześnie rośnie zadłużenie polskich szpitali wynoszące prawie 12 miliardów złotych. Nie jest pewne czy opracowywany projekt rekompensat obejmie także takie placówki. Jednak Ministerstwo Energii spodziewa się masowego składania wniosków o dopłaty.

Czy wsparcie otrzymają szkoły? Do tego pytania nie odniosła się bezpośrednio minister edukacji narodowej Anna Zalewska.

– Za budynki odpowiedzialny jest samorząd. To on dba o wszystkie remonty, wyposażenie gabinetów. My oczywiście samorząd wspieramy – deklaruje minister Anna Zalewska.

Podwyżki mogą być problemem dla mniejszych przewoźników kolejowych – zauważa rzecznik Przewozów Regionalnych Dominik Lebda.

– Mogą w negatywny sposób wpłynąć na wielkość oferty dla pasażerów. Mamy świadomość, że tylko i wyłącznie atrakcyjne rozwiązania proponowane przez ministerstwo mogą podtrzymać konkurencyjność kolei – zaznacza Dominik Lebda. 

W przypadku przewozów regionalnych koszty poniosą samorządy województw. Podwyżki będą ciężarem dla gminy Wojciechów o niewielkim budżecie – mówi jej wójt Artur Markowski. Pomocne mogą być inwestycje.

– Można by było próbować wymieniać obecnie istniejące lampy na lampy bardziej energooszczędne, czyli tzw. lampy ledowe. Oczywiście to wiąże się z pewnymi wydatkami, ale w perspektywie czasu przynosi duże oszczędności – wskazuje Artur Markowski.

Głównym powodem wzrostu cen jest polityka Unii Europejskiej, która zwiększa cenę uprawnień do emisji dwutlenku węgla.

– Prawa do emisji są w tej chwili papierem wartościowym. Wcześniej podlegały obrotowi między przedsiębiorstwami energetycznymi. Dzisiaj instytucje finansowe mogą lokować swoje pieniądze także w prawa emisji i one zaczęły podlegać normalnym spekulacjom na giełdzie, tzn. obrocie giełdowym – tłumaczy minister Krzysztof Tchórzewski. 

Przez wiele lat cena uprawnień do emisji kształtowała się pomiędzy 3,5 a 6 euro za tonę dwutlenku węgla. Teraz wynosi ona między 18 a 25 euro.

Jak zauważa ekonomista dr Marian Szołucha z Akademii Finansów i Biznesu Vistula, unijny przelicznik emisji jest krzywdzący dla Polski.

– Dwutlenku węgla emitujemy znacznie mniej niż gospodarki zachodnioeuropejskie – także w przeliczeniu na mieszkańca – ale ktoś kiedyś przyjął parametr przeliczania emisji dwutlenku węgla na PKB i tu Polska należy do krajów, które rzekomo – przynajmniej według tej metodologii – truje środowisko najbardziej – zwraca uwagę dr Marian Szołucha.

Tymczasem to Niemcy emitują do atmosfery trzykrotnie więcej dwutlenku węgla niż Polska.

Projekt ustawy o rekompensatach za podwyżkę cen energii w przyszłym tygodniu powinien trafić do Sejmu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj