fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Japonia kupi polską wieprzowinę z 13-tu województw

Japonia kupi polską wieprzowinę, jednak tylko z 13-tu województw. Rząd tego kraju uwzględnił regionalizację w Polsce i zezwolił na eksport mięsa poza trzema województwami – mazowieckim, podlaskim i lubelskim.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi konsultowało się również z rządem Chin ws. zdjęcia embarga na eksport mięsa. Kierownictwo resortu liczy, że nastąpi to w ciągu kilku miesięcy.

Polscy rolnicy nie mogli eksportować swojego mięsa do Japonii od ponad dwóch lat. Eksperci wskazują, że zielone światło, jakie dało Tokio pomoże w rozmowach z innymi krajami.

Witold Choiński, prezes związku „Polskie Mięso”, przyznaje, że to początek trudnej drogi powrotu polskiej wieprzowiny na japoński rynek.

Czeka nas dosyć dużo pracy nad odzyskaniem tego rynku, ponieważ rynek nie lubi próżni. Wobec tego, brak na tym rynku naszego mięsa przez ostatnie dwa lata – nawet więcej – spowodował, że musimy na nowo powalczyć o ten rynek. Rynek japoński jest dobrym rynkiem, my eksportowaliśmy tam znaczące ilości mięsa. Jeszcze przed embargiem, które było wprowadzone z powodu wystąpienia w Polsce przypadku ASF-u, rynek japoński był jednym z większych odbiorców naszego mięsa wieprzowego. Chyba był to wtedy trzeci odbiorca, jeśli chodzi o kraje trzecie – powiedział Witold Choiński.

Polska wieprzowina będzie promowana na targach w Japonii. Nasz kraj będzie reprezentować związek „Polskie Mięso”.

Regionalizacja w Polsce jest wynikiem wciąż występujących przypadków wirusa afrykańskiego pomoru świń wzdłuż wschodniej granicy. Po wykryciu choroby w 2014 r. niemal wszystkie kraje pozaunijne wstrzymały zakup polskiej wieprzowiny.

W ocenie ekspertów, przyczyną pojawienia się ASF na terenie Polski były zakażone tym wirusem dziki, które przywędrowały z Białorusi.

Polska ma zbudować ogrodzenie na granicy z Białorusią, które ma zapobiec migracji dzików. Resort rolnictwa zapewnił już środki na ten cel. Koszt inwestycji to 130 mln zł.

RIRM

drukuj