fot. Wikipedia

Gorąco wokół byłego ministra sportu z PO Andrzeja Biernata

Warszawska prokuratura przejęła od CBA do dalszego prowadzenia postępowanie dotyczące jego oświadczeń majątkowych. Wcześniejsza kontrola CBA wskazała na nieprawidłowości w tych oświadczeniach.

Prokuratura poinformowała, że wszczęto jednocześnie śledztwo w zakresie podania nieprawdy w poselskich oświadczeniach majątkowych z lat 2010/14 oraz w ministerialnych oświadczeniach majątkowych składanych w latach 2013/14.

Materiał dowodowy wskazuje na podejrzenie, iż w powyższych oświadczeniach nie zostały wyszczególnione wszystkie posiadane zasoby pieniężne oraz mienie ruchome o wartości powyżej 10 tys. zł – podała prokuratura.

Maciej Wąsik były wiceszef CBA mówi, że jeśli sprawą zajęła się prokuratura, to musi być ona poważna.

– Prokuratura wszczyna śledztwo, w momencie, w którym sprawa jest poważna, kiedy mogą być brane pod uwagę zarzuty karne. Nie wówczas, kiedy jest niewinna pomyłka, przejęzyczenie, bo to można na poziomie czynności wyjaśniających zweryfikować. Ja dopuszczam, że pomyłki politykom mogą się wydarzyć. Tutaj widać materiał jest poważny – stwierdza Maciej Wąsik.

W pierwszych dniach sierpnia Biernat złożył rezygnację z funkcji sekretarza generalnego PO i ogłosił, że nie wystartuje w październikowych wyborach parlamentarnych.

Biernat ma być też jednym z bohaterów taśm nagranych w warszawskich restauracjach, które nie zostały jeszcze ujawnione opinii publicznej.

RIRM

drukuj