
„Nasz Dziennik”: Rosyjski gaz płynie do Europy
Niemiecka gospodarka wyraźnie słabnie, a Friedrich Merz ma coraz większą opozycję również we własnej partii. Do tego we wrześniu odbędą się wybory w trzech krajach związkowych, więc presja polityczna będzie tylko rosła. Niemcy będą zatem szukać rozwiązań, także tych mniej wygodnych politycznie. Mogą zwiększać zakupy gazu i próbować zabezpieczyć dostawy przed zimą. Dzisiaj płacą za niego coraz wyższą cenę. Oficjalnie Berlin będzie oczywiście trzymał się swojej polityki i deklarował przestrzeganie sankcji. Ale między deklaracjami a rzeczywistością zawsze jest pewna przestrzeń. Jeżeli zabraknie gazu, Niemcy mogą próbować ją wykorzystać. Będą szukać sposobów, aby rosyjski surowiec ponownie trafił na ich rynek – mówił w rozmowie z Rafałem Stefaniukiem z „Naszego Dziennika” dr Bogdan Rzońca, poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego.
