E. Liegman z Centrum eMOCja: Śmierć zamyka ważny rozdział w życiu, ale nie zabiera miłości, która ma szansę być naszym przewodnikiem w podróży przez żałobę

Boże Narodzenie kojarzy się z radością, bliskością i rodzinnym ciepłem. Dla wielu osób jest to jednak czas szczególnie bolesny – naznaczony pustką po stracie bliskiej osoby. Jak wspierać osoby w żałobie, jak rozmawiać z dziećmi o śmierci i dlaczego obecność bywa cenniejsza niż słowa? O doświadczeniu żałoby i roli Centrum eMOCja, które jest częścią Hospicjum Pomorze Dzieciom, opowiada Ewa Liegman, prezes Zarządu Hospicjum Pomorze Dzieciom.

Ks. dr M. Studenski: W dzień Bożego Narodzenia odkryjmy, że nie musimy szukać szczęścia daleko. Ono jest w naszym domu, sercu, jest blisko nas, bo źródłem szczęścia jest Bóg. Dopóki ktoś tego nie odkryje, to nie będzie szczęśliwy

Słowo stało się ciałem. Przyszło do swoich, a swoi Go nie przyjęli. Jezus za zmianę naszego życia, za to, że będziemy mogli korzystać z Jego miłosierdzia i łaski, zapłacił swoim życiem. Boże Narodzenie mówi nam, że Bóg jest blisko. Jezus jest Bogiem z nami. To nie jest ten niedostępny Bóg z góry Synaj, to nie jest Bóg z Arki Przymierza. To jest Bóg, który chce się do nas przytulić, który chce być bardzo blisko nas (…). W dzień Bożego Narodzenia odkryjmy, że nie musimy szukać szczęścia daleko. Ono jest w naszym domu, sercu, jest blisko nas, bo źródłem szczęścia jest Bóg. Dopóki ktoś tego nie odkryje, to nie będzie szczęśliwy – wskazał ks. dr Marek Studenski, konsultor Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, wikariusz generalny diecezji bielsko-żywieckiej, kaznodzieja, rekolekcjonista, w katechezie z cyklu „Szklanka dobrej rozmowy”.

Ewangelia na Uroczystość Narodzenia Pańskiego

Bóg się rodzi, moc truchleje! Otaczający nas świat zdaje się wywracać do góry nogami. Bo oto Król królów i Pan całego wszechświata przychodzi na świat pośród zimna betlejemskiej nocy, w ubogiej stajence, a nie w pałacowych komnatach wyłożonych marmurem. Zamiast orszaku możnowładców hołd oddają Mu najpierw zwierzęta, później pasterze – którzy jeszcze nie wiedzą, że oto narodził się Ten, który sam będzie ich pasł. W końcu i my przychodzimy oddać Mu pokłon, bo Bóg zszedł tak nisko na ziemię, że aby Go zobaczyć, trzeba uklęknąć na słomie żłóbka, a nie wpatrywać się w niebo. Niczym betlejemscy pasterze, przynagleni świętą ciekawością i poruszeni dziwną radością, przychodzimy, by pokazać światu, który Go nie poznał (por. J 1,10), że narodziny Chrystusa mają dla nas szczególne znaczenie.

„Niech dar Twojego życia, Jezu, pozwoli nam coraz lepiej rozumieć, jaką wartość ma życie każdej ludzkiej istoty”

Niech blask Twojego narodzenia rozjaśni noc świata. Niech moc Twojego orędzia miłości zniweczy butne podstępy złego. Niech dar Twojego życia pozwoli nam coraz lepiej rozumieć, jaką wartość ma życie każdej ludzkiej istoty – tymi słowami modlił się Jan Paweł II podczas Mszy świętej Pasterskiej w Bazylice Watykańskiej w 2003 roku.