To jednoznaczna próba wprowadzenia do polskiego prawa czegoś, co w polskim prawie nigdy nie powinno zaistnieć. Ta sprawa dotyka z jednej strony kwestii suwerenności państwa polskiego, a z drugiej strony dotyka kwestii ochrony instytucji małżeństwa i rodziny. TSUE rości sobie prawa do tego, żeby w pewien sposób zaingerować w polskie prawo rodzinne, do czego kompetencji nie ma – mówił Marcin Perłowski, dyrektor Centrum Życia i Rodziny, komentując w sobotnim „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazujące Polsce uznawanie za małżeństwa formalnych związków jednopłciowych zawartych za granicą.