Zamyślenia wielkopostne
Czwartek po V niedzieli W. Postu
Bądź pozdrowiona pełna łaski
Kochani moi!
Jest głęboki post, a dziś, dziewięć miesięcy
przed Bożym Narodzeniem
radosna uroczystość
Zwiastowania Pańskiego.
Święty Łukasz słusznie nazywany jest malarzem,
bo tak barwnie, słowem, namalował
Zwiastowanie Pańskie.
W dzisiejszej medytacji słyszę wszystkie
ludzkie pytania Dzieweczki z Nazaret:
Kim Ty jesteś, co do mnie mówisz?
Ja się Ciebie boję!
Jak się to wszystko stanie
skoro męża nie znam?
Co to znaczy osłoni, zacieni?
Ja nic z tego nie rozumiem,
ale jeśli Ty jesteś naprawdę Wysłannikiem Boga,
to ja jestem tylko Jego Służebnicą,
niechaj się wszystko stanie według słowa Twego.
Fiat.
Stało się.
To ta zapowiedziana, nowa niewiasta
na której piętę będzie czyhał
wąż starodawny, kusiciel,
ale Jej nie ukąsi.
Ona zmiażdży mu łeb.
To ta obleczona w słońce,
na której głowie korona z gwiazd dwunastu.
A językiem Mickiewicza powiem prościej:
Pojrzał Jehowa i w Niej upodobał sobie.
Pękły niebios zwierciadła
Biała Gołąbka spadła
i nad Syjonem w równi
trzyma skrzydła obie.
Grom – błyskawica
Stań się – stało
Matką – Dziewica
Bóg – Ciało.
Na Anioł Pański biją dzwony,
a ja klękam,
bo Słowo stało się Ciałem
i zamieszkało między nami.
Jeszcze kilka słów od Brandstaettera.
Wyszła przed dom.
Usiadła na ziemi
w pełnym słońcu…
Nagle poczuła na sobie cień,
który Ją coraz szczelniej otulał.
Otworzyła oczy i spostrzegła,
że pada na Nią cienista smuga,
chociaż na rozżarzonym niebie
nie było żadnego obłoku,
gdyż cień był obłokiem, szekiną,
obecnością Jahwe,
cienisto – obłocznym JESTEM,
który wpłynął w krew Miriam
i wszystkie komórki Jej ciała,
aż do ostatnich granic
Jej jestestwa.
Wtedy właśnie zbiegł ze wzgórza zdyszany Josef.
Co ci jest, Miriam?
O jakie to piękne i niepojęte!
Matko moich zwiastowań
Matko mego powołania i mego kapłaństwa,
jam sługa Twój!
Okaż, że jesteś Matką!
Zwiastunko Boża dobrych czasów.
