Zamyślenia wielkopostne


Pobierz Pobierz

Wtorek po II niedzieli W. Postu

To łaska – nie moja zasługa!

Kochani moi!


Nasze kapłańskie, wielkopostne zamyślenia
zacząłem od wybrania, od powołania,
jakbym to ja był taki ważny,
jakby to była moja zasługa,
że Pan na mnie spojrzał, upodobał sobie,
wybrał, powołał i posłał.
Nie!
Powołanie jest łaską, którą mi dał Bóg,
a często przez czyjąś modlitwę,
przez czyjeś zasługi.

Jest miesiąc marzec, a w nim Święto świętego Józefa
i Zwiastowanie Matce Bożej.
Ona jest Matką kapłanów
i Matką naszego powołania.

Tak bardzo lubię czytać
Łukaszowy opis Zwiastowania.
Łukasz naprawdę był malarzem, bo słowem
potrafił namalować tak cudownie,
wielką Tajemnicę Wcielenia,
taką subtelność, mądrość i świętość
Nastolatki, która rozmawia z Aniołem:

Kim Ty jesteś?
Ja się Ciebie boję.
Jak się to wszystko stanie?
I to ostanie zdanie, gdy świat zatrzymał oddech:
Ja jestem Służebnica Pańska,
niech mi się stanie według słowa Twego.
Fiat, Amen!

Tej radości nie może człowiek pomieścić,
ani w sercu, ani pod rzęsami.
Maryja pobiegła do Elżbiety,
aby jej posługiwać,
była przecież Służebnicą.

A skądże mi to, że Matka mego Pana
przyszła do mnie?

Kocham bardzo to zawołanie Elżbiety.
Skąd Ty to wiesz, Elżbieto?
Bo na Twoje pozdrowienie
zadrżało dzieciątko
w łonie moim.
Matka Zbawiciela i Matka największego,
który się narodził z niewiasty – Jana.

Wielbi dusza moja Pana,
bo rozradował się duch mój
w Bogu Zbawicielem moim.
Odtąd błogosławioną zwać mnie będą,
wszystkie narody,
bo wielkie rzeczy uczynił mi Ten,
który możny jest i święte Imię Jego.

Jestem tylko Służebnicą Pańską.
To Jego łaska – nie moja zasługa.
Wieki się o to modliły, aby Bóg zamieszkał
pośród nas i stał się Emmanuelem!

Matko mojego powołania,
Matko jedynego i wiecznego Kapłana.
To On dał mi Ciebie za Matkę,
a ja jestem tylko Sługą Służebnicy.
Czym ja Ci, Panie odpłacę?
Wszystko jest Twoją łaską.
Bądź uwielbiony.

drukuj