„Spróbuj pomyśleć”


Pobierz Pobierz

Szczęść Boże!

Dzień Niepodległości to doroczne obchody upamiętniające rocznicę uzyskania przez naród niepodległego państwa, zazwyczaj po ustaniu niewoli kolonialnej lub przynależności do zewnętrznego hegemona, okupacji. W większości krajów świata święto niepodległości ma status święta państwowego, dnia wolnego od pracy. Dzięki temu każdy suwerenny naród może spokojnie cieszyć się swoją niepodległością, wspominać ofiary walki o wyzwolenie narodowe, czcić jej bohaterów. Nasze święto przypada w listopadzie, bowiem 11 listopada 1918 polscy nacjonaliści rozbroili niemiecki garnizon stacjonujący w Warszawie.

Ci polscy nacjonaliści dla Niemców byli zapewne polskimi bandytami zgodnie z plugawym nazewnictwem powszechnie stosowanym wobec powstańców śląskich, wielkopolskich, partyzantów II wojny światowej, a właściwie wszystkich, którzy bronili prawa do życia Polaków.

W dniu święta narodowego warto przypomnieć pojęcie nacjonalisty, dla którego interes wszystkich osób przynależących do własnego narodu jest najważniejszy. Interesy narodowe zazwyczaj bywają sprzeczne, a spór toczy się głównie o terytorium i jego zasoby. Tu rządzi prawo dżungli – silniejszy pożera słabszego. W ramach operacji wynaradawiania realizowane bywają rozbudowane programy wywłaszczeniowe – współczesne rugi pruskie – oraz szeroko zakrojone kampanie propagandowe mające na celu zniszczenie narodowej tożsamości, a przez to lojalności narodu w stosunku do własnego państwa. Kto się przeciwstawia neokolonialnej agresji, tego propaganda agresora okrzyknie wrogiem publicznym numer jeden. Choćby był najbardziej przyjaźnie nastawiony do innych narodów, nacjonaliście skutecznemu w obronie interesów napadniętego narodu bywa przyprawiana gęba szowinisty. Tymczasem trudno sobie wyobrazić przywódcę silnego państwa, który byłby przyłapany na służeniu przede wszystkim interesom narodu obcego a nie własnego. Kto bowiem ma dbać o dobro własnego narodu, jeśli nie jego najbardziej uprzywilejowani przedstawiciele. O czyje interesy dbają Putin, Merkel, Sarkozy czy Netanyahu? Oczywiście dbają o interesy swoich narodów, są więc nacjonalistami. O tym czy w kierowanych przez nich państwach panuje szowinizm mają święte prawo wypowiadać się wszystkie jego ofiary. Warto tych głosów wysłuchać i zapytać czego na ulicach Warszawy a nie Moskwy, Berlina, Paryża i Tel Avivu szukają tak zwani obrońcy praw człowieka.

Polakom prawo do uroczystych obchodów święta niepodległości gwarantuje ustawa z dnia 15 lutego 1989 r. o ustanowieniu Narodowego Święta Niepodległości ogłoszona w Dzienniku Ustaw z 1989 Nr 6 poz 34 w następującym brzmieniu:

„Dla upamiętnienia rocznicy odzyskania przez Naród Polski niepodległego bytu państwowego oraz walk pokoleń Polaków o wolność i niepodległość stanowi się, co następuje:

Art. 1. Dzień 11 listopada jest uroczystym Narodowym Świętem Niepodległości.

Art. 2. Dzień 11 listopada jest dniem wolnym od pracy.

Art. 3. Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

 

Przewodniczący Rady Państwa: w z. K. Barcikowski

Sekretarz Rady Państwa: Z. Surowiec

Cztery miesiące po przyjęciu ustawy o ustanowieniu Narodowego Święta Niepodległości w wyniku pierwszych częściowo wolnych wyborów w powojennej historii Polski rządy z rąk panów Barcikowskiego i Surowca oraz części ich mocodawców przejęła silna grupa sprawująca władzę. Grupa silna i zwarta na tyle, że jej władza staje się coraz bardziej absolutna. Do tego stopnia, że ustami swojego prominenta nie waha się publicznie ogłosić, że w tym typie „demokracji”, którą on tworzy i reprezentuje jest wiele prawd, gdyż tylko w państwie totalitarnym jest jedna prawda. Nawet w układzie zero-jedynkowym – jak w przypadku kłamstwa smoleńskiego – jednocześnie i zero i jedynka mogą być prawdą. Ta myśl to wielki wkład załogi dużego pałacu w światowy postęp na polu logiki i polityki w jednym.

Inny wkład wart odnotowania to zrealizowanie obietnicy Lecha Wałęsy z 1980 roku. Tak, tak: w pałacu już drugi rok trwa niestrudzony wyrób czerwono-białych japońskich kotylionów. Koło słońca, po japońsku ??? (czytaj hinomaru) pięknie będzie wyglądać na piersi tych, którzy uwierzyli, że „zbudujemy drugą Japonię”, a nawet ją SOBIE zbudowali. Karykatura biało-czerwonej polskiej rozetki jest nie mniej bulwersująca niż karykatura polskiego godła na piłkarskim kostiumie z plastikowych odpadów.

No cóż. „Państwo podziemne jest dla nas wszystkich wzorem tego, jak powinno wyglądać państwo polskie” zdekonspirował się Grzegorz Schetyna podczas obchodów 66. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Marszałek Sejmu, druga osoba państwie, wie co mówi. Kiedy mówi.

W ciągu tych 30 lat, które minęły od 1980 roku wydarzyło się wiele, ale w kategoriach epidemiologii lekarskiej wszystko można przedstawić w zaskakująco prosty sposób za pomocą dynamiki rankingu oczekiwanej długości życia osób urodzonych w roku 1980 i w roku 2010. Modelowa Japonia zajmowała co roku czołowe miejsca w światowym rankingu długości życia. Polska w 1980r. była na pozycji 41., a w roku 2010 spadła o jedenaście miejsc i znalazła się na pozycji 52. Trzydzieści lat do wykonania ogromu zadań na rzecz wydłużenia życia Polaków zostało bezpowrotnie straconych. W latach 1980 – 2010 przyrost oczekiwanej długości życia w Polsce wyniósł zaledwie 5 lat, co stawia nas na kompromitującej 143. pozycji wśród 194 krajów świata. Więcej na stronie internetowej halat.pl.

W dniu Narodowego Święta Niepodległości zaśpiewajmy gromko w grupie Polaków, najlepiej w jak największym zgromadzeniu: Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy!

 

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

drukuj