Felieton „Spróbuj Pomyśleć”
Szczęść Boże!
Zgodnie z Katechizmem Kościoła Katolickiego tradycja katechetyczna przypomina, że istnieją grzechy, które wołają o pomstę do nieba. Wołają więc do nieba: krew Abla, grzech Sodomitów, narzekanie uciemiężonego ludu w Egipcie, skarga cudzoziemca, wdowy i sieroty oraz niesprawiedliwość względem najemnika.
Są to znane z małego katechizmu cztery grzechy wołające o pomstę do Boga: po pierwsze – rozmyślne zabójstwo, po drugie – grzech sodomski, po trzecie – uciskanie ubogich, wdów i sierot oraz po czwarte – zatrzymanie zapłaty pracownikom.
We współczesnej frazeologii języka polskiego coś woła o pomstę do nieba, kiedy wywołuje zgrozę i oburzenie.
Może to być na przykład krzywda, czyli szkoda moralna, fizyczna lub materialna wyrządzona komuś niezasłużenie, bezprawnie; nieszczęście niesprawiedliwość, obraza dotykająca kogoś niesłusznie.
Krzywda wołająca o pomstę do nieba doczekała się ostatnio niezwykle wyrazistego ucieleśnienia, którego obrazu nie będziemy mogli zapomnieć do końca życia.
Zamykamy oczy… Kogo widzimy jako ucieleśnienie krzywdy wołającej o pomstę do nieba?
Wystarczy zamknąć oczy, aby ujrzeć postać kapłana będącą ucieleśnieniem krzywdy wołającej o pomstę do nieba, postać biskupa, umęczonego nie za to, co zrobił w przeszłości a za to, czego mógł dokonać w przyszłości.
Narodowi i Państwu Polskiemu należy życzyć, aby drugi w ciągu bez mała tysiąca lat przypadek umęczenia biskupa Stanisława przed ołtarzem, nie pociągnął następstw podobnych do pierwszego.
Wincenty Kadłubek zostawił przecież potomnym objaśnienie okoliczności niemal współczesnego jego czasom zabójstwa biskupa Stanisława przez króla Bolesława II Śmiałego przed ołtarzem w kościele na Skałce.
11. kwietnia 1079r. publiczną dyskusję o przestrzeganiu wartości chrześcijańskich w życiu społecznym ówczesny władca Polski przeciął mieczem, rozcinając na części ciało kapłana. Wkrótce potem potężne państwo Piastów rozpadło się na dzielnice, a narastające osłabienie władzy centralnej doprowadziło w końcu do trwającego setki lat oderwania Śląska od polskiej macierzy i przyniosło Polakom na Śląsku prześladowania najbardziej nasilone po zagarnięciu ich ziem na dwieście lat przez Prusy.
Męczeństwo świętego Stanisława, patrona Polski, której siłą zawsze i niezmiennie był niezależny od władzy świeckiej kościół rzymsko-katolicki, zostało przedstawione już przed rokiem 1163 w postaci płaskorzeźby w świątyni na Ołbinie we Wrocławiu.
Obraz Jana Matejki z 1892r. „Zabójstwo biskupa Szczepanowskiego” znajduje się w zbiorach w Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku od 1968r.
Obraz telewizyjny z pamiętnej niedzieli 7. stycznia 2007r. mamy w pamięci.
Z Panem Bogiem
dr Zbigniew Hałat
