Ewangelia na niedzielę: Sprawiedliwość czy naiwność – prawdziwa postawa Boga wobec nas

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?” Rzekli Mu: „Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze”. Jezus im rzekł: „Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”.

(Mt 21, 33-43)

Pozornie naiwna przypowieść o agresywnych rolnikach przekazuje mocne orędzie. Bóg, który jest miłosierny, nie przestaje być też sprawiedliwy. On umie czekać na chwilę, w której człowiek się nawróci. Na ten aspekt kładzie nacisk duchowy lider Centrum Formacji Duchowej w Krakowie, o. Innocenzo Gargano, w komentarzu do Ewangelii na niedzielę 8 października.

Komentarz wideo:

Posłuchajcie

Jedną z przeszkód w słuchaniu słowa Bożego jest… jego znajomość. Wydaje się nam, że znamy ten fragment i… to nam wystarcza. Inną trudnością jest przyznanie się, że tyle lat czytamy, a nadal nie rozumiemy. Jezus, znając naszą naturę i tego typu trudności, zachęca: „Posłuchajcie” – ta historia powie wam teraz coś innego niż kiedyś. Słowo Boże jest zawsze żywe i zawsze na dziś.

Czy uważnie słucham słów Ewangelii?

Uszanują mojego syna

Opowieść o gospodarzu, który posyła własnego syna do agresywnych rolników, może wydać się naiwna i nieprzystająca do realiów. Dziś właściciel po kolejnych wezwaniach do zapłaty, wysłałby firmę windykacyjną, a ostatecznie sprowadziłby policję. Jednak w przypowieści Gospodarz reprezentuje Boga, a On naprawdę zna ludzkie serca i wie, że w ich głębi jest dobro, do którego można się odwołać.

Czy dostrzegam dobro w innych?

Zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo

Rolnicy znali prawo i wiedzieli, że jeśli umrze spadkobierca, jego własność przechodzi na tego, kto już na danej ziemi pracował. Zabili więc syna. Myśleli, że skoro gospodarz dotąd był ustępliwy, to znaczy, że jest słaby, a oni zagarną wszystko. Znamy takie zapędy ze strony różnych dyktatorów. Bóg-gospodarz nie ma zamiaru przekonywać na siłę, chce dotrzeć do nas-rolników, poszerzając coraz bardziej nasze serce.

To jest metoda Boga!

Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów, Kraków

drukuj