By Thomas Bresson - Praca własna, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=74790167

W całej Francji demonstrowało około 10 tys. „żółtych kamizelek”

We Francji manifestowało w sobotę 10 300 „żółtych kamizelek” – poinformowało francuskie MSW; według organizatorów protestów było ponad 19 tys. demonstrantów. W Montpellier na południu kraju doszło do starć z policją.

W Montpellier według prefektury zebrało się nieco ponad 2 tys. osób, a według „żółtych kamizelek” było ich 5 tys. Policja użyła tam gazu łzawiącego i armatek wodnych, by rozproszyć agresywny tłum.

16 osób zatrzymano, a dziesięć odniosło niewielkie obrażenia.

W Paryżu demonstranci przeszli tym razem przez przedmieścia; w gminie La Courneuve położonej nieco ponad 8 km od centrum stolicy manifestowały 4 tys. ludzi.

Według MSW Francji w ubiegłym tygodniu w akcjach protestu wzięło udział w Paryżu 2,1 tys. osób, a w całym kraju – ok. 12,5 tys. Była to najsłabsza frekwencja od powstania ruchu „żółtych kamizelek” w listopadzie 2018 roku.

Ruch „żółtych kamizelek” od pół roku protestuje przeciw reformom społecznym i gospodarczym prezydenta Francji. Mimo obniżającej się frekwencji cotygodniowe demonstracje antyrządowe mocno osłabiły notowania Emmanuela Macrona. Słabnąca popularność prezydenta przełożyła się także na notowania jego partii Republiko Naprzód!, na którą w wyborach do PE zagłosowało 22,4 proc. wyborców. Na pierwszym miejscu uplasowała się lista prawicowego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, zdobywając 23,3 proc. głosów.

PAP/RIRM

drukuj