Unijne naciski na Polskę

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawiesił stosowanie przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym do czasu wydania ostatecznego rozstrzygnięcia. To na razie informacja medialna, czekamy aż wpłyną stosowne dokumenty – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

24 września Komisja Europejska skierowała do TSUE skargę przeciwko Polsce.  Unijni komisarze zarzucają Polsce pogwałcenie zasady niezależności sądownictwa. Komisja chce, żeby sędziowie, których objęła nowa ustawa o Sądzie Najwyższym, mogli nadal sprawować swoje funkcje sędziowskie, nawet jeśli już przeszli na emeryturę. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej do czasu wydania w tej sprawie orzeczenia postanowił zawiesić przepisy dotyczące przechodzenia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego.

– Po dokładnym przeanalizowaniu ustosunkujemy się do tego. Ja w rozmowach bilateralnych myślę, że przekonałem kilku przywódców, jak wyglądała polska reforma wymiaru sprawiedliwości i jak wygląda. Jak bardzo jest ona potrzebna. Pokazywałem, że 80 proc. Polaków chce reformy wymiaru sprawiedliwości, bo wyroki są często uważane za niesprawiedliwe, nieobiektywne, godzące w poczucie sprawiedliwości ludzi i dlatego my tę reformę kontynuujemy – wskazał szef rządu.

W podobnym tonie wypowiedział się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro stwierdzając, że Polska jako członek UE będzie przestrzegać prawa. Wnioski będą jednak wyciągane po formalnym dostarczeniu dokumentu z TSUE. Adwokat Stefan Hambura nie ma jednak wątpliwości, że działania TSUE mają charakter polityczny.

– Ten trybunał jest nieobliczalny. To, co się dzieje, to jest czysta walka polityczna, do której jest wykorzystywany Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – wskazał mec. Hambura.

TV Trwam News/RIRM

drukuj