Protest przeciwko reformie edukacji
Rodzice przeciwni reformie edukacji biorą dziś udział w ogólnopolskim proteście szkolnym. W ramach strajku zamiast posłać dzieci do szkoły, zatrzymali je w domu.
Głównym postulatem protestujących jest natychmiastowe uchylenie ustaw wprowadzających reformę edukacji.
Skala strajku nie jest na razie znana. Oddolną inicjatywę koordynuje krajowy komitet protestacyjny tworzony przez rodziców m.in. z ruchu ,,Rodzicie Przeciwko Reformie Edukacji” czy koalicji ,,Nie dla chaosu w szkole”.
Poseł Kazimierz Moskal z sejmowej komisji edukacji wyraża ubolewanie, że poprzez protest próbuje się wplątać dzieci i młodzież w politykę.
– Jest to skrajna nieodpowiedzialność rodziców, którzy w nieuzasadniony sposób próbują wplątać dzieci do polityki. Myślę, że to jest coś, czego być nie powinno. W przestrzeni publicznej bardzo wiele takich informacji się już wcześniej ukazywało. Nie dość, że zachęca się do strajku obywatelskiego, to są pewne wzory usprawiedliwień, co rodzice powinni pisać w przypadku nieobecności dziecka w szkole. Tak być nie powinno, jeżeli ktoś jest rozsądny i odpowiedzialny to on tego nie zrobi – mówi pos. Kazimierz Moskal.
Organizatorzy protestu proponują, aby dzieci, które nie pójdą dziś do szkoły, wzięły udział w ,,lekcji obywatelskiego wychowania dla demokracji”. W organizację takiej lekcji włącza się m.in. ,,Gazeta Wyborcza”.
Podobne protesty szkolne przeciwnicy likwidacji gimnazjów chcą organizować 10 dnia każdego miesiąca.
Protest nauczycieli polegający na całodniowym powstrzymaniu się od pracy pedagodzy zrzeszeni w Związku Nauczycielstwa Polskiego zapowiadają z kolei na 31 marca.
RIRM
