PAP/Radek Pietruszka

Premier M. Morawiecki apeluje do Rosji, by nie fałszowała historii

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował we wtorek do Rosji o porzucenie prób fałszowania historii i agresywnej polityki wobec sąsiadów. Szef rządu napisał o tym w liście wystosowanym do uczestników obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Kutach na Ukrainie.

W II RP nieopodal Kut przebiegała granica z Rumunią. Po sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 r. przez most graniczny na Czeremoszu, w tłumie uchodźców, przejechali do Rumunii prezydent RP Ignacy Mościcki, premier Felicjan Sławoj Składkowski, wódz naczelny marszałek Edward Rydz-Śmigły i minister spraw zagranicznych Józef Beck.

„W tym szczególnym dniu apelujemy do władz Federacji Rosyjskiej o porzucenie prób fałszowania historii oraz agresywnej polityki wobec sąsiadów. Apelujemy o wznowienie realnej i konstruktywnej współpracy ze społecznością międzynarodową tak, aby tragiczna historia była jedynie wspomnieniem” – napisał Mateusz Morawiecki w liście, który odczytał dyrektor Centrum Studiów Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego Jan Malicki.

Wtorkowe uroczystości w Kutach odbyły się w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusa. Uczestniczyli w nich m.in. szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk oraz przewodniczący Rady do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, sędzia Bogusław Nizieński.

Zwracając się w liście do uczestników obchodów, premier oświadczył, że kilka ostatnich tygodni nieustannie przypominało nam o najboleśniejszych momentach w najnowszej historii Polski.

„Padło wiele gorzkich słów na temat agresywnej polityki III Rzeszy i Związku Radzieckiego, niechybnie prowadzących do konfrontacji; najpierw z Polską, a docelowo do krwawej konfrontacji między obydwoma reżimami. Jednocześnie ofiarami ich działań niemal od pierwszych dni II wojny światowej były wszystkie narody wchodzące w skład II Rzeczpospolitej” – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Według Mateusza Morawieckiego, po ataku ZSRR na Polskę Kuty stały się miejscem symbolicznym.

„Tutaj 80 lat temu odbyło się ostatnie posiedzenie rządu II RP. Tutaj także, w miejscowym kościele katolickim, odbyła się ostatnia na terenie Polski Msza święta w intencji Ojczyzny z udziałem najwyższych władz RP: prezydenta, premiera, wodza naczelnego, ministra spraw zagranicznych i innych osobistości” – napisał premier.

Premier Mateusz Morawiecki zauważył, że dzisiejsza rocznica „każe nam ponownie pochylić się nad skutkami nieodpowiedzialnej polityki, prowadzonej w imię partykularnych interesów jednostek, w imię fałszywych ideologii, a nierzadko zwykłej chęci jakiegoś historycznego rewanżyzmu”.

„Ta rocznica uświadamia nam, że bardzo często nie ma możliwości zapanowania nad reperkusjami takich działań” – dodał szef rządu.

Premier ocenił, że obecne rosyjskie próby rehabilitacji agresji z 17 września 1939 roku i przemilczanie jej długoletnich, tragicznych konsekwencji, są niczym innym, jak próbą fałszowania historii i obroną polityki Józefa Stalina, którego celem była dominacja sowieckiego imperium.

„Opierając się na dawnych resentymentach, również i dziś Moskwa powraca do prób wpływania na porządek międzynarodowy za pomocą siły militarnej. Gwałci zasady prawa międzynarodowego, prawo samostanowienia narodów oraz poszanowania suwerenności, niepodległości i integralności terytorialnej państw” – oświadczył Mateusz Morawiecki.

„W tym miejscu, na Ukrainie, jest to szczególnie widoczne. To właśnie Ukraina padła ofiarą nielegalnej aneksji Krymu i miasta Sewastopol, a następnie agresji zbrojnej na tereny obwodów ługańskiego i donieckiego. Walki w Donbasie pochłonęły już ponad 13 tys. istnień ludzkich” – napisał.

Mateusz Morawiecki zwrócił się jednocześnie do społeczności międzynarodowej o solidarność z ofiarami tamtych zbrodni oraz „dzisiejszej, imperialnej polityki Rosji”.

Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk przypomniał w Kutach, że na Mszy świętej 80 lat temu „po raz pierwszy po ponad 20 latach wybrzmiały słowa: +Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie+”.

„Po 20 latach wolności, gdy Polacy mogli śpiewać +Ojczyznę wolną pobłogosław Panie+, nastąpił ten dzień, który przekreślił naszą niepodległość” – mówił Jan Józef Kasprzyk.

Jan Józef Kasprzyk zaznaczył, że „wojna rozpoczęła się trzy tygodnie wcześniej agresją niemiecką, ale sowiecki, wbity w walczącą Polskę nóż, nóż i cios w plecy, przekreślił szansę na prowadzenie tutaj skutecznej, dalszej walki”.

„Dzięki decyzji o przeniesieniu siedziby prezydenta, rządu i naczelnego wodza poza granice Polski myśmy w 1939 roku nie skapitulowali. Nikt z przedstawicieli władz Rzeczpospolitej nie dostał się do niewoli: ani niemieckiej, ani sowieckiej. To pozwalało kontynuować walkę na terenie sojuszniczej Francji, potem Wielkiej Brytanii” – zauważył Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

We wtorek, po Mszy świętej w kościele rzymskokatolickim w Kutach odsłonięto tablicę, upamiętniającą wydarzenia sprzed 80 lat.

Przed przejazdem do Rumunii na plebanii kościoła greckokatolickiego w Kutach odbyło się z udziałem prezydenta ostatnie posiedzenie rządu II RP, a w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusa odprawiona została ostatnia na terenie Rzeczypospolitej Msza święta z udziałem przedstawicieli ówczesnych władz państwowych.

17 września 1939 roku Armia Czerwona wkroczyła na teren Rzeczypospolitej Polskiej, łamiąc polsko-sowiecki pakt o nieagresji i realizując ustalenia zawarte w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow. Konsekwencją sojuszu dwóch totalitaryzmów był rozbiór Polski.

W wyniku dokonanego rozbioru Polski ZSRR zagarnął obszar o powierzchni ponad 190 tys. km kw. z ludnością liczącą ok. 13 mln. Okrojona Wileńszczyzna została przez władze sowieckie w październiku 1939 roku uroczyście przekazana Litwie. Nie na długo jednak, bowiem już w czerwcu 1940 roku Litwa razem z Łotwą i Estonią weszła w skład ZSRR. Liczba ofiar wśród obywateli polskich, którzy w latach 1939-1941 znaleźli się pod sowiecką okupacją, do dziś nie jest w pełni znana.

PAP

drukuj