Opole. Blisko 1,5 tys. uczestników na wigilii dla potrzebujących

Samotni, ubodzy, bezdomni i potrzebujący, w tym rodziny z dziećmi, spotkali się we wtorek w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Opolu na największej wigilii w regionie. Uczestników było ok. 1,5 tys. Oprócz wigilijnych dań dostali paczki i dzielili się opłatkiem.

Wśród uczestników wtorkowego spotkania wigilijnego była pani Justyna z Opola, która przyszła na nie z szóstką swoich dzieci w wieku od 4 do 14 lat. W rozmowie z PAP tłumaczyła, że wraz z rodziną znajduje się w trudnej sytuacji, bo ona sama nie ma pracy, a jej mąż pracuje tylko dorywczo.

Tu moje dzieci dostaną paczki, a w nich słodycze i jakieś drobiazgi. Cieszyły się z nich w ubiegłym roku, więc przyszliśmy i w tym. U nas pewnie tak bogatych świąt nie będzie – mówiła.

Po przeciwnej stronie ogromnej hali wystawienniczej, przy stole z seniorami, zasiadła z kolei pani Krystyna. Na opolską wigilię przyjechała z jednej z podopolskich miejscowości. Pytana o to, dlaczego zdecydowała się wziąć udział w wydarzeniu, powiedziała:

Jestem sama, moje dzieci są za granicą, a tutaj mogę usiąść między serdecznymi ludźmi i trochę z nimi pobyć – zaznaczyła pani Krystyna.

Tegoroczna edycja opolskiej wigilii dla bezdomnych, samotnych i potrzebujących była już dwudziestą trzecią. Zorganizowało ją – jak co roku – Stowarzyszenie Wigilia dla Samotnych i Bezdomnych. To największe tego typu wydarzenie w stolicy regionu. Uczestniczyli w nim także przedstawiciele władz Opola i władz województwa. Był również ks. bp opolski Andrzej Czaja, który zgromadzonych w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym (CWK) w Opolu przekonywał, by nie zapominali o miłosierdziu.

Życzę Wam, byście spotykali ludzi miłosiernych, takich, którzy nie przejdą obok, pomogą, dadzą pociechę, ciepło spojrzą, miłość okażą dobrym słowem – mówił ksiądz biskup.

W organizacji wigilii członkom Stowarzyszenia jak co roku pomagali wolontariusze – studenci, młodzież i stali współpracownicy, którzy m.in. pakowali i wydawali paczki, wydawali posiłki czy urządzali i dekorowali salę na wigilię.

PAP/RIRM

drukuj