Lubuskie: kierowca ciężarówki pomógł w odnalezieniu 12-latka
Kierowca ciężarówki pomógł 12-latkowi, który minionej nocy w piżamie błąkał się przy drodze krajowej nr 22 w pobliżu Strzelec Krajeńskich (Lubuskie). Okazało się, że bez wiedzy rodziców wyszedł z domu.
Jak poinformował w poniedziałek Tomasz Bartos z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Krajeńskich, kierowca ciężarówki zauważył przy drodze chłopca ubranego w piżamę o godzinie 2.00 w nocy.
„Mężczyzna zatrzymał pojazd i zorientował się, że z dzieckiem nie ma kontaktu, zabrał go do auta i zawiózł do najbliższej stacji benzynowej, skąd zgłosił sprawę policji” – zrelacjonował Tomasz Bartos.
Na miejsce dojechali dzielnicowi, ale im także nie udało się ustalić tożsamości chłopca. Kontakt z nim był bardzo utrudniony. Dziecko zostało zbadane przez lekarza, a następnie zabrane przez policjantów na komendę, gdzie trwały dalsze próby ustalenia jego tożsamości.
Przełom nastąpił tej samej nocy. Do strzeleckiej komendy zgłosił się mężczyzna z prośbą o pomoc w odnalezieniu syna, który wyszedł z domu, kiedy wraz z małżonką spali. Mężczyzna dodał, że syn jest schorowany i może mieć problem z powrotem do domu.
„Był zaskoczony, kiedy okazało się, że syn cały i zdrowy czeka na niego w komendzie. Chłopiec wrócił z tatą do domu. Dzięki właściwej reakcji kierowcy wszystko skończyło się szczęśliwie” – zaznaczył Bartos.
PAP/RIRM
