Kilkudziesięciu gminom i powiatom grozi stagnacja
Niemal 30 gminom i powiatom grozi kilkuletnia stagnacja przez nadmierne zadłużenie. To może je pozbawić dostępu do ostatnich tak dużych unijnych środków – napisał dziś jeden z dzienników.
Gazeta dotarła do listy największych samorządowych dłużników, którą przygotowało Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Chociaż dane mają charakter wstępny, mogą obrazować w jaki sposób samorządy poradziły sobie z indywidualnym wskaźnikiem zadłużenia.
Przepisy wymyślone jeszcze przez poprzedniego ministra finansów Jana Vincenta Rostowskiego, mają być jednym ze sposobów walki z olbrzymim zadłużeniem publicznym. Tymczasem, jak mówi ekonomista poseł Zbigniew Kuźmiuk, przez to, że Rostowski przeszacował dochody podatkowe, w ubiegłym roku wyraźnie pogorszyła się sytuacja wszystkich jednostek samorządu terytorialnego.
– Minister finansów w końcówce roku dokonał nowelizacji budżetu m.in. zmniejszył wpływy podatkowe z podatku dochodowego od osób prawnych o ponad 7 mld i z podatku od osób fizycznych o ponad 2 mld. Sumarycznie to ok. 10 mld. Oczywiście zwiększył deficyt budżetowy, żeby sfinansować tę dziurę. Natomiast w związku z tym, że jednostki samorządu terytorialnego mają udziały w obydwóch podatkach, one takiej operacji przecież nie mogły zrobić. Tam również zabrakło pewnej części wpływów, a ponieważ wydatki były stałe, więc pojawiły się większe niż zwykle deficyty – zwrócił uwagę poseł Zbigniew Kuźmiuk.
Samorządom przekazywane są kolejne zadania, za którymi nie idą pieniądze. Jeżeli się to nie zmieni w następnej perspektywie finansowej, trudno im będzie w ogóle korzystać ze środków unijnych – dodaje poseł.
GazetaPrawna.pl/RIRM
