fot. wikipedia

DRK: minister potwierdza nowe przypadki eboli na zachodzie

W Demokratycznej Republice Konga (DRK) potwierdzono nowe przypadki zakażenia wirusem ebola. Minister zdrowia Eteni Longondo poinformował w poniedziałek, że ebolę wykryto w zachodniej Prowincji Równikowej, w odległości ponad 1000 km od epidemii na wschodzie kraju.

Na północnym zachodzie „zmarły już cztery osoby” – przekazał minister na konferencji prasowej.

Cztery zgony stwierdzono w mieście Mbandaka, stolicy Prowincji Równikowej, około 600 km na północ od stolicy kraju Kinszasy.

„Krajowy Instytut Badań Biomedycznych (INRB) właśnie potwierdził mi, że próbki z Mbandaki są pozytywne na obecność wirusa ebola” – poinformował minister.

„Bardzo szybko wyślemy im szczepionkę, a także leki” – zapowiedział, zaznaczając, że mamy do czynienia z „nową epidemią”.

Prowincja Równikowa została dotknięta poprzednią epidemią wirusa ebola w okresie od maja do lipca 2018 r. – potwierdzono 54 przypadki zakażenia, w tym 33 osoby zmarły, a 21 przeżyło.

„Jest to prowincja, która doświadczyła już tej choroby. (Lokalne władze) wiedzą, co mają robić. Wczoraj zaczęli reagować na szczeblu lokalnym” – powiedział minister.

Jak zauważa Reuters, poniedziałkowa informacja o nowym ognisku eboli stanowi kolejne wyzwanie dla kongijskich organów ochrony zdrowia, które jednocześnie muszą walczyć z epidemią odry, cholery i koronawirusa.

Epidemia eboli wciąż trwa na drugim krańcu kraju, na wschodzie; od sierpnia 2018 r. zabiła 2280 osób. Przy czym, jeśli do 25 czerwca nie zostanie odnotowany żaden nowy przypadek, będzie można mówić o końcu tej epidemii; zwykle ogłasza się go po 42 dniach bez nowego przypadku – podaje AFP.

W kwietniu władze Konga już miały ogłaszać zakończenie drugiej największej epidemii eboli, kiedy na wschodzie kraju potwierdzono nowy łańcuch infekcji.

Ebola szerzy się poprzez bezpośredni kontakt z krwią lub innymi płynami ustrojowymi zarażonych ludzi i zwierząt; wirus nie roznosi się drogą kropelkową. Jest w stanie przetrwać w organizmie nosiciela do roku i może zostać przeniesiony drogą płciową.

DRK jest również dotknięta epidemią koronawirusa. Według oficjalnych danych opublikowanych w poniedziałek w kraju tym zdiagnozowano 3195 przypadków zakażenia SARS-CoV-2, w tym 2896 w Kinszasie; 72 osoby zmarły. Z kolei odra zabiła tam od początku stycznia 2019 r. ponad 6,4 tys. osób.

Walkę z chorobami utrudniają w Kongu nie tylko konflikty, czy ataki na ośrodki zdrowia i służby medyczne. Miejscowa ludność nie ufa pracownikom służby zdrowia i nie szuka ich pomocy. Stwarza to ryzyko rozprzestrzenienia się choroby na sąsiadów i krewnych.

PAP

drukuj