PAP/Mateusz Marek

Dopłaty dla rolników

Już w tym roku rolnicy mający gospodarstwa do 30 hektarów otrzymają dopłaty na poziomie średniej europejskiej – zapowiedział wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk. Umożliwi to przyjęta przez Sejm ustawa o płatnościach uzupełniających.

Płatność uzupełniająca funkcjonowała w Polsce w latach 2004-2013. Została zlikwidowana w roku 2014. Wczoraj Sejm zdecydował, że zostanie przywrócona. Projekt trafi jeszcze do Senatu, by później wylądować na biurku prezydenta. Jego treść nie budzi jednak kontrowersji, co oznacza, że przyjęcie nowych przepisów jest tylko kwestią czasu.

– Uzupełniająca płatność obszarowa pochodzi z budżetu krajowego – wyjaśnił Henryk Kowalczyk, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

https://twitter.com/MRiRW_GOV_PL/status/1481945501071298562?cxt=HHwWhMC-_Zvl9pApAAAA

Przypomina, że płatność uzupełniająca jest krajową częścią płatności bezpośrednich. W roku 2022 z budżetu na ten cel ma trafić 400 mln zł.

– Płatność obszarowa powoduje to, że już osiągamy dla gospodarstw mniejszych, czyli w roku 2022 dla gospodarstw do 30 ha, średnią płatność europejską – wskazał minister.

W roku 2023, kiedy w życie wejdzie już nowa wspólna polityka rolna, dopłaty na poziomie średniej unijnej obejmą gospodarstwa do 50 ha. Wyrównanie płatności było jednym z celów Polskiego Ładu dla polskiej wsi.

– Do 2027 roku łączna pula tej uzupełniającej płatności podstawowej wyniesie 2 mld 400 mln zł – podkreślił Krzysztof Ciecióra, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi.

Co do zasady płatność uzupełniająca będzie przysługiwała do najważniejszych roślin uprawnych na gruntach ornych. To m.in. zboża, rośliny oleiste i rośliny wysokobiałkowe.

– To jest w zasadzie przekrój większości upraw w Polsce – wskazał Krzysztof Ciecióra.

Wypłata nie będzie uzależniona od dodatkowych kryteriów, np. zazieleniania – przekonywał wicepremier Henryk Kowalczyk. Nowe przepisy wchodzą w życie  w porozumieniu z Komisją Europejską.

– Nie trzeba notyfikować. Mamy na to zgodę Komisji Europejskiej i obracamy się w ramach posiadanego limitu – zaznaczył minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Brak notyfikacji przyspieszy cały proces legislacyjny.

TV Trwam News

drukuj