fot. PAP/Marcin Kmieciński

Kolejne zdarzenie z udziałem uczniów w polskich szkołach – tym razem w Olsztynie. Trwa dyskusja nad koniecznością wzmocnienia bezpieczeństwa w placówkach

W poniedziałek patrole policji wrócą do szkół. Tymczasem kolejne zdarzenie miało miejsce w Olsztynie, gdzie doszło do bójki dwóch uczniów. Jeden z nich miał przy sobie ostre narzędzie przypominające maczetę. Trwa debata o tym, jak poprawić bezpieczeństwo w polskich szkołach.

W Olsztynie doszło do rękoczynu dwóch uczniów w wieku 17 i 19 lat. Świadek zdarzenia zauważył, że jeden z nastolatków ma przy sobie ostre narzędzie. Zareagował.

„Świadek zdarzenia zauważył, że 17-latek ma przy sobie ostry przedmiot. Dlatego w dogodnym momencie po niego sięgnął i go odrzucił. Przedmiot ten nie został użyty w trakcie zajścia. Nikt nie został nim zraniony. Uczestnicy zajścia zostali rozdzieleni przez jednego z pedagogów” – relacjonuje sierż. Izabela Bogacka z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.

W ostatnich dniach na Mazowszu doszło do dwóch aktów przemocy. W czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach 15-latek zaatakował 3 osoby – jedna z nich, woźna, zmarła. W środę w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób – uczniów i nauczycieli. Miał przy sobie plecak z materiałem wybuchowym. Aresztowano ponadto 17-latka z Sierpca, który groził, że zrobi coś złego. Łącznie po licznych kontrolach funkcjonariusze zatrzymali 76 osób.

„Blisko 50 tysięcy skontrolowanych placówek i 76 osób zatrzymanych w całym kraju. Do godziny 06.00 odnotowano 231 zdarzeń, w których funkcjonariusze realizują czynności w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia czynu zabronionego” – poinformowała policja w mediach społecznościowych.

W sytuacji zagrożenia ważna jest szybka reakcja. Najpierw jednak zarówno uczniowie, nauczyciele jak i pracownicy szkoły muszą wiedzieć, jak właściwie reagować i jak właściwie się bronić.

– Szkolenia muszą być realizowane dla wszystkich pracowników szkół, a może także i dla uczniów. Te szkolenia muszą być przeprowadzone profesjonalnie, więc nie da się tego zrobić bezkosztowo – mówi nauczyciel Robert Pieńkowski.

Samorządy będą potrzebowały wsparcia centralnego. Zwiększenie zasad bezpieczeństwa to podstawa – zaznacza dr Wojciech Wosek.

– Chociażby w aspekcie dostępu do szkoły, monitorowania osób, które do szkoły wchodzą, stąd chociażby zamki elektroniczne, wejścia na karty – wskazuje dr Wojciech Wosek.

Dziś nauczyciel czy dyrektor szkoły, bez zgody ucznia, nawet przy podejrzeniu posiadania przez niego niebezpiecznego narzędzia, nie może mu przeszukać plecaka. Musi czekać na przyjazd rodzica lub policji.

– W dalszym ciągu nie wiemy, z czym on przychodzi do szkoły, co ma w tym plecaku, co się z nim dzieje pod względem psychicznym – podkreśla nauczyciel Adam Soborowski.

W tym miejscu zawsze będzie kluczowa rola rodzica czy opiekuna, rodzeństwa i najbliższego otoczenia, aby rozmawiać z uczniem, zwracać uwagę na jego emocje, reagować, nie bać się prosić o pomoc psychologa.

TV Trwam News

print