fot. PAP/EPA

Caritas alarmuje o katastrofie humanitarnej m.in. w Libanie, będącej efektem wojny na Bliskim Wschodzie

Caritas Polska alarmuje, że trwająca wojna na Bliskim Wschodzie to katastrofa humanitarna dla ludności cywilnej. Organizacja podejmuje działania pomocowe m.in. w Libanie. Wskazuje, jakie informacje są przemilczane i upomina się o los dzieci, które żyją pod niebem pełnym rakiet.

W jednej chwili – wraz z domem, schronieniem – runąć potrafi nadzieja. Liban, od lat pogrążony w kryzysie ekonomicznym, dziś stał się jedną z dramatycznych aren toczącej się wojny na Bliskim Wschodzie. Izrael, dążący do likwidacji Hezbollahu, ostrzeliwuje Bejrut. Wśród gruzów toczy się walka o przetrwanie. Kraj zmaga się z katastrofą humanitarną. Setki osób zostało zabitych, w tym kobiety i dzieci – wyjaśnia Dominik Derlicki z Caritas Polska, który wrócił z ostrzeliwanego Bejrutu.

– Prawie milion ludności jest wewnętrznie przesiedlona – zwraca uwagę Dominik Derlicki.

1/6 społeczeństwa to uchodźcy wewnętrzni. Uciekli przed pociskami Izraela. Schronienia szukają wśród krewnych i przyjaciół. Pukają do otwartych drzwi kościołów i klasztorów. Nielicznych stać na nocleg w hotelu. Ci, którzy nie mają  nic, często są zmuszeni spędzić noc na ulicy.

– W chwili obecnej w Bejrucie można zobaczyć po prostu takie namioty, gdzie ludzie, którzy jeszcze do niedawna mieli dom, po prostu teraz koczują – zaznacza Dominik Derlicki.

Caritas Polska informuje, że w konfliktach na Bliskim Wschodzie od 80 do 90 proc. ofiar to ludność cywilna. Dzieci, które stanowią około 50 proc. uchodźców, przeżywają cichą epidemię traumy. Pod niebem pełnym rakiet próbują uchwycić się choć odrobiny normalności.

W Libanie uruchomionych zostało około 600 schronisk. Często to budynki szkolne, w których według Caritas łącznie przebywa 130 tys. osób wewnętrznie przesiedlonych. Jest tam dach nad głową, ale nie ma łóżek, materacy, nie ma kuchni i dostępu do jedzenia. Tu jest pole do działań dla Caritas Polska.

– To wszystko trzeba dostarczyć, to wszystko trzeba zapewnić i właśnie to robi Caritas Polska we współpracy z lokalnym partnerem Caritas Liban. W Libanie działamy w tej chwili w 96 z tych prowizorycznych schronisk – wskazuje Dominik Derlicki.

Do schronisk trafia pomoc medyczna, m.in. lekarstwa. Dostarczane są ciepłe posiłki i paczki żywnościowe. Ofiarom oferowane jest wsparcie psychologiczne, ale też artykuły pierwszej potrzeby: koce, materace. Już teraz z Polski do Libanu, przez Caritas, trafiły setki tysięcy złotych. Kontynuowany jest program „Rodzina Rodzinie”. Ubodzy otrzymują comiesięczne wsparcie. Wydają je na czynsz, zakup leków, żywności lub wynajęcie tymczasowego schronienia.

TV Trwam News

drukuj