Autorstwa MODIS Land Rapid Response Team, NASA GSFC - Ta grafika lub film został skatalagowany przez Goddard Space Flight Center Stanów Zjednoczonych Ameryki National Aeronautics and Space Administration (NASA)pod Photo ID: 2023-08-28., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=136542046

Naukowcy z Norwegii: niebezpieczne superbakterie mogą pochodzić ze Svalbardu

Superbakterie odporne na antybiotyki mogą rozprzestrzenić się z arktycznego Svalbardu – zaalarmowali w raporcie z badań naukowcy norweskiego Instytutu Badań Morza (HI). Wykazali obecność groźnych, opornych na leki genów w próbkach z jednego z najbardziej odizolowanych regionów świata.

Naukowcy z Havforskningsinstituttet (HI) wykazali, że w arktycznym środowisku Svalbardu obecne są bakterie posiadające geny oporności na antybiotyki. Wypracowały one mechanizmy odporności na antybiotyki beta-laktamowe, stosowane u ludzi w leczeniu szczególnie ciężkich zakażeń.

„Arktyka miała być jednym z ostatnich miejsc na Ziemi względnie wolnych od presji antybiotykooporności. Fakt, że znajdujemy tam geny odporności na kluczowe leki, pokazuje, jak głęboko sięga ten problem” – powiedział, cytowany w komunikacie, Nachiket Marathe, kierujący zespołem badawczym.

Geny oporności wykryto w wielu próbkach środowiskowych: w osadach i materiale biologicznym. Zdaniem badaczy sugeruje to, że odporne na antybiotyki bakterie i same geny mogą być przenoszone przez ptaki morskie czy prądy oceaniczne. Szczególną rolę może odgrywać działalność człowieka. Arktyka staje się bowiem coraz bardziej dostępna – rośnie ruch turystyczny, intensyfikuje się żegluga, a zmiany klimatyczne wydłużają sezon bez lodu. Sprzyja to wymianie biologicznej między północą a resztą globu.

„Bakterie nie potrzebują paszportów. Mogą się swobodnie przemieszczać. To, co powstaje tysiące kilometrów stąd, może ostatecznie trafić na Svalbard. Ale również to, co wyewoluuje w Arktyce, może bez problemu dotrzeć w najodleglejsze miejsca naszej planety” – zwrócił uwagę Nachiket Marathe.

Badacze zaznaczyli jednak, że ich odkrycia nie oznaczają natychmiastowego zagrożenia epidemicznego w regionie. Traktują je jednak poważnie – antybiotykooporność jest uznawana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) za jedno z największych globalnych zagrożeń dla zdrowia publicznego XXI wieku.

„Same geny w środowisku nie oznaczają epidemii. Ale jeśli zostaną przejęte przez bakterie chorobotwórcze, stają się realnym zagrożeniem dla ludzi” – podkreślił norweski badacz.

Zdaniem naukowców z HI wyniki badań potwierdzają, jak silnie powiązany jest globalny ekosystem i że nawet najbardziej odległe regiony nie są odizolowane od skutków nadmiernego stosowania antybiotyków w medycynie i rolnictwie.

„Arktyka może stać się nie tylko barometrem zmian klimatycznych, lecz także wskaźnikiem rozprzestrzeniania się oporności na leki oraz obszarem, w którym geny oporności mogą się utrwalać, ewoluować i rozprzestrzeniać” – podsumował Nachiket Marathe.

PAP

drukuj