fot. flickr.com

KE zbada, czy Węgry i Słowacja, blokując dostawy oleju napędowego na Ukrainę, nie łamią prawa UE

Komisja Europejska skonsultuje z ekspertami, czy wstrzymanie przez Budapeszt i Bratysławę dostaw oleju napędowego na Ukrainę nie naruszyło klauzuli solidarności w ramach unijnej dyrektywy o zapasach ropy naftowej – poinformowała w piątek rzecznik KE ds. energii, Ana Kaisa Itkonen.

Rzecznik przyznała, że będzie to jeden z tematów, który zostanie poruszony na zwołanym w środę, 25 lutego, nadzwyczajnym posiedzeniu grupy koordynacyjnej ds. ropy naftowej.

Składająca się z przedstawicieli KE i ekspertów państw członkowskich grupa zwołana została po tym, gdy pod koniec stycznia po rosyjskich atakach doszło do uszkodzenia ropociągu Przyjaźń na zachodzie Ukrainy. W wyniku awarii wstrzymany został przesył rosyjskiej ropy przez terytorium Ukrainy na Węgry i na Słowację.

Chociaż Kijów zapowiedział chęć naprawy rurociągu z zastrzeżeniem, że w każdej chwili może on zostać uszkodzony ponownie przez Rosję, Budapeszt i Bratysława zarzuciły Ukrainie opieszałość i intencjonalne zamrożenie tranzytu ropy. W związku z tym jeszcze w środę wstrzymały dostawy oleju napędowego na Ukrainę; Węgry dodały też, że rozważają zablokowanie dostaw energii i gazu ziemnego do tego kraju.

KE zapowiedziała, że przeanalizuje, czy wstrzymując dostawy państwa nie naruszyły przepisów UE. Zarówno Ukraina, jak i Węgry oraz Słowacja należą do Wspólnoty Energetycznej; jej członków obowiązuje część przepisów unijnych dotyczących energii, w tym dyrektywa w sprawie zapasów ropy naftowej, zobowiązująca państwa do utrzymywania minimalnych zapasów ropy naftowej lub produktów ropopochodnych, aby zapewnić bezpieczeństwo dostaw w przypadku kryzysu energetycznego. W ramach dyrektywy państwa obowiązuje także zasada o solidarności, która nakłada na członków wspólnoty obowiązek wzajemnej pomocy w przypadku sytuacji kryzysowych związanych z ropą naftową.

KE ma zamiar zapytać ekspertów, czy wstrzymanie dostaw oleju napędowego nie było naruszeniem tego wymogu solidarności.

„To są tego rodzaju sprawy, które będę musiały zostać omówione w grupie koordynacyjnej ds. ropy naftowej” – powiedziała rzecznik.

Jeśli okazałoby się, że państwa naruszyły przepisy, KE mogłaby potencjalnie wszcząć wobec nich postepowanie o uchybienie obowiązkom państwa członkowskiego.

Ana Kaisa Itkonen zapewniła, że Komisja aktualnie nie widzi zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw energii do państw członkowskich. Dodała też, że zarówno Węgry, jak i Słowacja posiadają 90-dniowe rezerwy awaryjne ropy naftowej.

PAP

drukuj