Polska 2050 nad przepaścią
Część polityków Polski 2050 nie chce kandydatury Szymona Hołowni na przewodniczącego partii. Polityk ma dostać tytuł honorowego przewodniczącego-założyciela. Perturbacje wyborcze osłabiają Polskę 2050 oraz całą koalicję rządową.
Po blamażu internetowego głosowania na przewodniczącego partii, z funkcji szefa partyjnej komisji wyborczej zrezygnował Maurycy Przyrowski. To efekt presji społecznej – mówi poseł Sławomir Ćwik z Polski2050.
– Być może też to my jako politycy jesteśmy już bardziej uodpornieni, a może trochę mniej na hejt, z którym mógł się spotkać w sieci i być może to było powodem jego decyzji – podkreślił Sławomir Ćwik.
W pierwszej turze wyborów zmierzyło się aż pięciu kandydatów. Do drugiej tury przeszły minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz minister klimatu Paulina Hennig-Kloska. Pierwsza chce utrzymać niezależność partii, druga dąży do zbliżenia z Koalicją Obywatelską. Fiasko wyborów całkowicie skompromitowało Polskę 2050 – zauważa Witold Tumanowicz z Konfederacji.
– Partia, która mówi o głosowaniu przez internet w wyborach powszechnych, sama nie potrafi sobie poradzić z 600 głosami – zwrócił uwagę poseł.
Powtórzenie wyborów otworzyłoby drogę do startu Szymona Hołowni, który ma podobno żałować, że zrezygnował z walki o przywództwo. Polityk nie wykluczył, że ostatecznie wystartuje.
– Jeżeli się okaże, że to będzie rozwiązanie, które ma pomóc Polsce 2050, to ja się od tego uchylał nie będę – oświadczył Szymon Hołownia.
Nie wszyscy chcą jednak powrotu Szymona Hołowni. Paulina Hanning-Kloska poinformowała, że zarząd krajowy partii będzie rekomendował utworzenie funkcji honorowego przewodniczącego-założyciela. Miałby ją objąć właśnie Szymon Hołownia.
– Większość uważa, że proces wyborczy trzeba zakończyć powtarzając II turę, bo jesteśmy w bardzo zaawansowanym procesie wyborczym, co nie zmienia faktu, że liczymy na to, że Szymon pozostanie ważnym politykiem Polski 2050 – wskazała Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska.
Były przewodniczący partii nie zyskałby głosu posła Rafała Kasprzyka.
– Zagłosuję na panią Paulinę Hennig-Kloskę (…). Honorowe przewodnictwo dla Szymona Hołowni? Uważam, że to jest fantastyczny pomysł – mówił poseł Polski 2050.
Jednak nawet niechętni Szymonowi Hołowni działacze mają świadomość, że jest on twarzą całej formacji – analizuje politolog Piotr Siekański.
– Jeśli dojdzie do tego, że będziemy mieli odcinki pod tytułem: „Szymon Hołownia odchodzi z partii”, „Szymon Hołownia powraca do partii”, a potem znowu dojdzie do kolejnej wolty, to tak naprawdę grozi upadkiem dla całej partii – podkreślił politolog.
W partii, która zagwarantowała Donaldowi Tuskowi dojście do władzy, widać coraz głębsze podziały. Głosy posłów Polski 2050 gwarantują rządowi większość. Dlatego z niepokojem na sytuację w partii patrzą koalicjanci.
– Najważniejsze, żeby po wyborach pokazać jedność, bo mamy jeszcze dużo do zrobienia – mówił Dariusz Joński, poseł do Parlamentu Europejskiego.
Dr Tomasz Teluk zauważa, że dziś Polska 2050 to partia marginalna, która w sondażach nie przekracza progu wyborczego.
– Polska 2050 to partia hybrydowa, której jedynym celem było odsunięcie PiS od władzy. Składała się z osób przypadkowych, rozpoznawalnych, dezerterów z innych partii – zaznaczył prezes Instytutu Globalizacji.
Rozpad Polski 2050 oznaczałby zapewne powiększenie struktur KO, gdyż Donald Tusk nie może sobie pozwolić na utratę głosów w parlamencie.
TV Trwam News



