fot. AKSiM

[Nasz Dziennik] Ministerstwo Zdrowia zwiększyło limit przyjęć na kierunek lekarski w AKSiM. Trwa rekrutacja na dodatkowo przyznane miejsca

Aż 80 studentów ma szansę od 1 października studiować medycynę w AKSiM. Ministerstwo Zdrowia zwiększyło limit przyjęć na pierwszy rok kierunku lekarskiego. To efekt rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wysoki poziom kształcenia na kierunku lekarskim potwierdza akredytacja PKA przyznana na cały cykl kształcenia.

W związku z przyznaniem toruńskiej uczelni dodatkowych miejsc na pierwszy rok kierunku lekarskiego została uruchomiona dodatkowa rekrutacja.

– Rozpoczęła się ona już we wtorek i będzie prowadzona do wyczerpania limitu miejsc – przekazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” lek. med. Ewa Klimaszewska-Antos, prodziekan Wydziału Nauk Medycznych i Nauk o Zdrowiu AKSiM.

Jak zaznacza, o wynikach tego dodatkowego naboru uczelnia będzie informować na bieżąco.

– Sytuacja jest dynamiczna, ale już pierwsze godziny od rozpoczęcia procesu rekrutacyjnego pokazały, że zainteresowanie kierunkiem lekarskim jest bardzo duże. To nas cieszy. Zapraszamy do AKSiM! Gwarantujemy nie tylko wysoki poziom nauczania, lecz także doskonałe warunki studiowania – zapewnia prodziekan Wydziału Nauk Medycznych i Nauk o Zdrowiu.

Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu jest jedną z zaledwie siedmiu niepublicznych uczelni, które prowadzą studia na kierunku lekarskim. I co ważne – kształcenie to odbywa się na najwyższym poziomie, co potwierdziła Polska Komisja Akredytacyjna (PKA), która wydała pozytywną ocenę programową kierunkowi lekarskiemu w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

– Decyzja o zwiększeniu limitu miejsc na kierunek lekarski jest konsekwencją otrzymania na cały cykl kształcenia akredytacji PKA. Bez niej nie moglibyśmy w ogóle kształcić w tym kierunku na naszej uczelni. Natomiast zwiększenie limitu przyjęć jest zdecydowanie dowodem uznania wysokiego poziomu nauczania – wyjaśnia lek. med. Ewa Klimaszewska-Antos.

Elitarne grono uczelni

AKSiM należy do elitarnego grona uczelni niepublicznych, które mają zgodę na prowadzenie kierunku lekarskiego. I tutaj należy podkreślić, że nie wszystkie uczelnie prywatne otrzymały taką zgodę i nie wszystkie na maksymalny okres sześciu lat.

– Wiemy, że wiele prywatnych uczelni ubiegało się o akredytację PKA, ale jej nie otrzymało. My tę zgodę uzyskaliśmy i to na cały cykl szkolenia. Pozytywna ocena Polskiej Komisji Akredytacyjnej potwierdza, że jesteśmy uczelnią wzorcową – w pełni spełniamy wszystkie oceniane kryteria. To ogromna satysfakcja – nie kryje zadowolenia nasza rozmówczyni.

I dodaje, że w jej ocenie właśnie te znakomite wyniki kontroli zadecydowały o zwiększeniu limitu przyjęć na kierunek lekarski.

– To zwiększenie limitu było dla nas zaskoczeniem, ale też ogromną radością. Ta decyzja jest przecież niestandardowa i świadczy o tym, że AKSiM jest uczelnią, która profesjonalnie kształci na kierunku lekarskim, że rozwój uczelni zmierza we właściwym kierunku i jest doceniany zarówno przez ekspertów, jak i społeczeństwo. Warto, aby więcej młodych ludzi skorzystało z naszej oferty – wskazuje.

Decyzja Ministerstwa Zdrowia – oraz rekomendacje wydane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego – o zwiększeniu limitu na kierunku lekarskim zadaje kłam pojawiającym się w przestrzeni publicznej przekazom podważającym jakość kształcenia na kierunku lekarskim w AKSiM w Toruniu.

– Już sama pozytywna ocena PKA dowiodła, że atak medialny wymierzony przez wrogo nastawione do uczelni środowiska był całkowicie bezpodstawny. A fakt zwiększenia limitu miejsc na kierunek lekarski tylko tę prawdę potwierdził. Seria oczerniających nas artykułów miała na celu zdeprecjonowanie naszej uczelni, zniechęcenie młodych ludzi do zapoznania się z naszą ofertą – akcentuje Ewa Klimaszew-ska-Antos.

Przypomina, że uczelnia kształci kompetentnych i etycznych medyków.

– Mamy już pierwszych absolwentów pielęgniarstwa i wiemy, że są to osoby rozchwytywane na rynku pracy. Są doceniani przez pracodawców i przez pacjentów za posiadaną wiedzę, umiejętności, ale także za oddanie i szacunek, jakie okazują pacjentom. To jest dla nas, władz uczelni i wykładowców, niezwykle ważne i motywujące. Bardzo nam zależy, aby na uczelni były warunki do profesjonalnego kształcenia nie tylko w zakresie zdobywania wiedzy i praktycznych umiejętności lekarskich czy pielęgniarskich, lecz także w zakresie formowania człowieka – przyszłego lekarza czy pielęgniarki, osób wykonujących zawód szczególnego zaufania. To – myślę – jest niezmiernie istotne przy wykonywaniu zawodu lekarza, żeby był to człowiek, który również ma ukształtowane serce i duszę, który będzie swój zawód wykonywać z pasją, z miłością, z umiejętnością służenia drugiemu człowiekowi. Kształceniu umysłu poprzez dobre studia zawsze powinno towarzyszyć kształcenie serca. Dlatego podkreślamy, że medyków kształcimy z sercem – zaznacza.

– W AKSiM praktykujący lekarze dzielą się ze studentami swoją wiedzą. Przekazują ją im, nie zatrzymują doświadczenia zawodowego tylko dla siebie, pragną być dla nich wręcz mistrzami – podkreśla lek. med. Ewa Klimaszewska-Antos.

Atuty uczelni

Informację o zwiększeniu limitu przyjęć na pierwszy rok kierunku lekarskiego w AKSiM komentuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Paweł Basiukiewicz, internista, kardiolog.

– To jest bardzo cenne, że uczelnia niepaństwowa tak świetnie się rozwija, że ma możliwości zwiększenia liczby swoich studentów, a co za tym idzie – zwiększenia liczby kształcenia młodych lekarzy – stwierdza.

Jak podkreśla, fakt, że uczelnia jest niepaństwowa, stanowi jej istotny atut.

– Uczelnia państwowa zawsze podlega aktualnej linii państwa. Jeśli władzę przejmują siły lewicowe, to tym samym bardzo szybko na uczelniach państwowych pojawiają się także pewne wtręty ideologiczne, które nie są zgodne z tymi wartościami, jakich powinien przestrzegać lekarz. A to jest niezwykle niebezpieczne, zwłaszcza w kontekście kierunków medycznych – zwraca uwagę nasz rozmówca.

Lekarz przyznaje, że uczelnie niepubliczne mają większą autonomię, a przez to mają lepsze możliwości ochrony przed ideologicznymi naciskami.

– To jest niezwykle ważne, zwłaszcza dziś, kiedy obserwujemy, jak bardzo środowiska lewicowe próbują wpływać na lekarzy, aby swoimi działaniami często wręcz zaprzeczali składanej przez nich przysiędze Hipokratesa – argumentuje dr Paweł Basiukiewicz.

Przypomina jednocześnie, że wartości, którym powinien być wierny każdy lekarz, są spójne z wartościami chrześcijańskimi.

– Dlatego katolickie fundamenty, na jakich zasadza się uczelnia, mają zasadnicze znaczenie nie tylko z punktu widzenia młodych ludzi, dla których studia na AKSiM są świadomym wyborem, lecz także z punktu widzenia pacjentów. Przecież chodzi o to, żeby nie tylko leczyć, ale żeby wszystkich pacjentów traktować z należytą godnością – konkluduje dr Paweł Basiukiewicz.

Urszula Wróbel/„Nasz Dziennik”

drukuj